Uczniowie klasy I d, a są to Sara Pabiniak, Karolina Tyc, Agata Białek, Nicole Irla, Marcin Tyc, Filip Kozak, Marcin Bijak i Dominika Wachyś stanęli na wysokości zadania i zebrali sporo darów, 93 kilogramy karmy, 22 puszki, 47 posłań, 6 misek, 2 kagańce, 5 obroży, 1 ubranie, 2 szampony, 2 smakołyki, 5 zabawek, 1 nożyczki do pazurów, 1 budę dla psa, worek kości wędzonych, skrzynke kości surowych i 16 próbek karmy, a także za zebrane 383,70 złotych zakupili 111 kilogramów suchej karmy. Łącznie uczniowie zawieźli osobiście do schroniska prawie 227 kilogramów karmy i wspomniane inne dary. Kiedy zobaczyli na własne oczy jak wyglądają warunki w schronisku, nie był to dla nich miły widok. Po kilka psów w jednym kojcu i stęsknione oczy psiaków. Dlatego też Młodzi ludzie mają też bardzo mądry apel do tych, którzy bezmyślnie decydują się na posiadanie psa: jest taki śliczny i wygląda jak pluszowa zabawka?
Przemyśl to sto razy. Ten szczeniaczek wkrótce urośnie, ale przedtem pogryzie twoje buty, meble i zasika dywan, bez względu na pogodę - nie będzie wymówki od codziennych spacerów.
Z wiekiem zacznie chorować i co wtedy??? Róbmy wszystko, żeby potem te biedne zwierzaki nie trafiały do schronisk. Na koniec w imieniu młodzieży, podziękujmy wszystkim, którzy wsparli to szczytną akcję. Wszystkim ludziom dobrej woli, którym los tych biednych psiaków nie jest obojętny. Wielkie dzięki też panom: Pawłowi Pabiniakowi, Januszowi Kozakowi i Karolowi Białkowi za to, że zupełnie bezinteresowanie zawieźli młodzież i cały ogromny bagaż darów do schroniska, a przede wszystkim pani Agnieszce Pabiniak za poświęcony czas, wydrukowanie ulotek i plakatów, za spięcie wszystkiego w całość i pomoc. Przypomnijmy, iż istnieje także możliwość adopcji psa na odległość - polega to na stałym dostarczaniu karmy dla psa i odwiedzaniu go w schronisku. Każdy kto przygarnie pod swój dach psa, może liczyć na jego wierną przyjaźń i bezgraniczne oddanie.