Koncert kolęd w wykonaniu Ireny Santor zgromadził tłumy w kościele pod wezwaniem św. Marcina w Kępnie. Polska piosenkarka śpiewająca mezzosopranem Irena Santor (z domu Wiśniewska) urodziła się 9 grudnia 1934 roku w Papowie Biskupim na Pomorzu. Swoją karierę zawodową rozpoczęła w 1951 roku w Państwowym Zespole Ludowym Pieśni i Tańca "Mazowsze", gdzie przez wiele lat była solistką. Z czasów mazowszańskich pochodzi Jej pierwszy wielki przebój "Ej, przeleciał ptaszek". Tam też zmieniła nazwisko, wychodząc za mąż za Stanisława Santora, skrzypka Orkiestry Polskiego Radia pod dyrekcją Stefana Rachonia. Po opuszczeniu "Mazowsza", w 1959 roku dokonała pierwszych nagrań i zadebiutowała jako solistka na estradzie. Jest laureatką międzynarodowych festiwali piosenkarskich oraz wykonawczynią wielu utworów, które stały się przebojami np. Tych lat nie odda nikt, Powrócisz tu, Już nie ma dzikich plaż.
Niedzielny koncert Ireny Santor został przyjęty przez publiczność bardzo serdecznie, oprócz przepięknych kolęd w wykonaniu artystki, nie zabrakło także innych piosenek znanych prawie wszystkim. Wspólne odśpiewanie nieprzemijających i niezapomnianych przebojów poruszył wspomnienia zgromadzonej publiczności.
marzyciel2012-01-23 23:07 |
Nie wiem, może ktoś mi odpowie, czy w starym ratuszu który ma być remontowany będzie odpowiednio duża sala do organizowania koncertów, występów zespołów muzycznych, recitali solistów instrumentalistów lub wokalistów ? Byłoby pięknie, gdyby jeszcze akustyka była odpowiednia. A może to tylko marzenia marzyciela? |
|---|---|
Smutas2012-01-23 21:27 |
Niezwykły wieczór, to prawda. Irena Santor śpiewała "ludziom na pocieszenie" a dźwięki brzmiały rzeczywiście cudne. Wypełniony kościół najlepiej świadczy o tym, jak my - Kępnianie potrzebujemy czegoś dla ducha. Czegoś - na wysokim poziomie. A tego nie da się przeżyć, mimo najszczerszych starań w hali sportowej. Żal, że doświadczamy bycia prowincją w takich własnie sytuacjach. "Tych lat nie odda nikt". To prawda. Lat, w których mogliśmy pójść do przodu. A swoją drogą, jakie to znamienne, że jak nie można komuś przyłożyć i ulać żółci, to komentarzy nie ma. Tak, tak Kępnianie - nie umiecie doceniać i gratulować udanych rzeczy, dobrych dla zwykłych mieszkańców. Organizatorom i pani Burmistrz - serdeczne dzięki za wieczór wspomnień i wzruszeń. |
"niepokorny"2012-01-23 12:27 |
Koncert wspaniały, odbierany dobrze przez wszystkie pokolenia. Jedno mi się nie podobało> i tu wychodzi nasza "małomiasteczkowość albo wręcz wiocha" - byli tacy, którzy demonstracyjnie wychodzili w trakcie koncertu... Pozdrawiam. |
meloman2012-01-23 11:21 |
Bardzo piękny koncert. Dziękuję władzom miasta i proboszczowi za te niezapomniane chwile. |