Dwa groźne pożary w powiecie wieruszowskim. Do obu doszło w niedzielę, 4 lutego.
Pierwsze zdarzenie miało miejsce w Zdzierczyźnie w gminie Sokolniki, gdzie doszczętnie spłonął drewniany garaż i citroen xsara picasso oraz ciągnik rolniczy.
Wcześniej właściciel zdążył wyjechać z płonącego budynku samochodem dostawczym. Straty szacuje się na kilkadziesiąt tysięcy złotych, najprawdopodobniej przyczyną pożaru była wadliwa instalacja elektryczna. Na miejsce jako pierwsi dotarli ochotnicy z Sokolnik, by po chwili dołączyli do nich strażacy z PSP Wieruszów i OSP Pichlice.
Drugi pożar miał miejsce w Dzietrzkowicach w gminie Łubnice. Straż o zdarzeniu poinformował przypadkowy przechodzień, który zauważył wydobywający się z jednego z budynków dym. Jak się okazało paliła się słoma na poddaszu. Szybka akcja gaśnicza zapobiegła większym stratom, uratowano zwierzęta hodowlane i maszyny rolnicze. Tutaj również najprawdopodobniej przyczyną pożaru była wadliwa instalacja elektryczna. W akcji udział wzięły trzy jednostki – OSP Dzietrzkowice, OSP Łubnice i PSP Wieruszów. W obydwu przypadkach na miejscu pracowali także policjanci z KPP Wieruszów.