14 kwietnia 2024, 03:08

Teraz

12°

Fakty

A A A

BARANÓW: Rodzice nie chcą przenosić dzieci

Burzliwy przebieg miały obrady XLI sesji rady Gminy Baranów. Opozycja walczyła, aby nie przenosić od września klasy siódmej szkoły ze Słupi do szkoły w Mroczeniu. Na sesję przybyli rodzice, którzy oczekiwali, że decyzja taka nie zapadnie. Radni większością głosów przyjęli stosowny projekt uchwały w tej sprawie.

Zapis wskazujący uczniom klas szóstych miejsca realizacji obowiązku szkolnego w roku szkolnym 2017/2018 oraz w roku szkolnym 2018/2019 wzbudził w Gminie Baranów sporo kontrowersji. Dzieci klas siódmych od nowego roku szkolnego mają być dowożone do Moczenia. Z taką sytuacją nie chcą pogodzić się rodzice dzieci ze szkoły w Słupi pod Kępnem. Złożony w lutym ich sprzeciw odczytał radny Piotr Marciniak. - Wyrażamy kategoryczny sprzeciw wobec planom wójta. Domagamy się, aby zgodnie z założeniami reformy oświaty w roku 2017/18 została utworzona klasa w szkole w Słupi pod Kępnem. Nie wyrażamy zgody na żadne, nawet przejściowe wyprowadzenie naszych dzieci ze Słupi pod Kępnem do innej szkoły. Domagamy się przygotowania naszej szkoły do nowych potrzeb poprzez wyposażanie i przygotowanie sal lekcyjnych - czytał radny Marciniak.

Radna Krystyna Lipska mówiła, że projekt uchwały jest źle przygotowany. - Proszę o wycofanie przedłożonego projektu uchwały z obrad sesji, ponieważ ta uchwała i przywołane przepisy prawne są niezgodne z prawem oświatowym - apelowała radna Lipska, powołując się na rozmowę z dyrektorem delegatury Kuratorium Oświaty w Kaliszu. Jak się okazało pozytywną opinię w tej sprawie wydał Wojewódzki Kurator Oświaty, a radca prawny gminy Baranów miał inne zdanie niż radna Lipska. - Pani radna przeczytała tylko jeden ustęp z tego art. natomiast inny art. mówi, że organ stanowiący jednostki samorządu terytorialnego może wskazać uczniom oddziałów klasy szóstej, miejsce realizacji obowiązku szkolnego od klasy siódmej do ósmej - przytaczała prawo mecenas Ewa Brzozowska.

Wójt stwierdziła, że gdyby nie reforma oświaty, to uczniowie i tak jeździliby do Mroczenia, do gimnazjum. - W większości rodzice ze wszystkich szkół wyrażają zgodę na posłanie dzieci do Mroczenia. Zostałaby tylko jedna szkoła w Słupi, dla pięciu uczniów. Ta uchwała nie jest dla pani Lipskiej, która namówiła sześćdziesięciu paru rodziców do podpisania się pod protestem. Pani się też podpisała, a nie ma dzieci w tej szkole. Robi pani tym olbrzymią krzywdę dzieciom, bo my oczywiście zapewnić możemy lekcje chemii, biologii, fizyki, ale nic oprócz tego mieć tam nie będą, nawet gabinetów przedmiotowych - mówiła Bogumiła Lewandowska-Siwek, wskazując także na możliwości, jakie czekać będą na uczniów w szkole w Mroczeniu. - Dzieci będą dowożone, będą miały liczne grono przyjaciół, konkurencji, współpracy, a wy tego chcecie im zabronić i trzymać ich w pięcioosobowej klasie? – dodała wójt.

Podczas sesji swój sprzeciw wyrażali rodzice, a dyrektor szkoły w Słupi swoje obawy. - Boję się o swoją szkołę, bo jako dyrektor jestem w trudnej sytuacji, ponieważ rzeczywiście jest to pięcioosobowa klasa, z czego troje uczniów jest bardzo dobrych, a dwoje dobrych. Nie będę kłamać, że nie widziałam nic złego w tym, aby dzieci poszły do Mroczenia, ale nie znałam jeszcze wówczas stanowiska rodziców, że są tak zdesperowani i chcą mieć dzieci w Słupi - mówiła dyrektor Grażyna Gruszka. Mimo sprzeciwu rodziców, radni większością głosów przyjęli projekt uchwały.

Autor: daniel.tarchala@radiosud.pl