6 października 2022, 16:01

Teraz

16°

Fakty

A A A

REGION: Co dalej z placem po dworcu PKS w Wieruszowie?

Minął już ponad rok od czasu wyburzenia dworca PKS przy ul. Wrocławskiej w Wieruszowie. Budynek od wielu miesięcy nie był czynny z uwagi na zły stan techniczny. Czy jest szansa na powstanie nowego centrum kultury, gdzie znajdzie się m.in. poczekalnia dla podróżujących?

Dworzec autobusowy burzyliśmy tam po to, aby go nie było - opowiada burmistrz Rafał Przybył. - Nie widzimy potrzeby rozszerzenia dworca o inny zakres niż tylko o tzw. funkcję dworca, bo taka została zaprojektowana w nowym obiekcie. Tego typu ośrodki miejskie, jak Wieruszów, nie prowadzą już sprzedaży biletów, więc nawet kasa nie jest tam potrzebna. Miejsce, w którym był dworzec, nadal będzie służyć ku temu, aby dalej zatrzymywały się tam autobusy. Zauważyliśmy, że wiele osób oczekiwało na odjazd swoich kursów w pobliskich sklepach, w tej galerii handlowej. Mamy opracowany projekt nowego budynku. To jest jedyne strategiczne miejsce, gdzie wyobrażamy sobie przyszły dom kultury, taki do którego nie będziemy się wstydzić nikogo zaprosić, który na miarę Wieruszowa będzie miał ponad 200 miejsc siedzących i odpowiednią salę widowiskowo - kinową. Taki projekt, oczywiście, złożyliśmy, ale póki co nie otrzymaliśmy na niego finansowania. Wiemy co to jest samorządność. Nie chcemy tego mieszać z rządowością. Nie chcę prowadzić dysputy politycznej, ale wiem, że dożyliśmy czasów, kiedy gospodarnością nazywa się tych burmistrzów i wójtów, którzy mają portrety wodzów obecnej władzy w swoich gabinetach, ewentualnie potrafią powiedzieć, witając pana prezydenta, że tutaj dotarła dobra zmiana. To jest kosztem czegoś, a na pewno kosztem tych osób, które to określały.

Burmistrz nie chce sprzedać atrakcyjnego terenu w przetargu, bo szansa na wybudowanie nowego centrum kultury w takiej lokalizacji może się już nie powtórzyć.

- Nie wyobrażam sobie, że to sprzedajemy, nadchodzą trudne czasy, działka zostaje otoczona płotem, a wykonawca będzie tłumaczył to złą sytuacją. Wówczas mieszkańcy powiedzą, że burmistrz ogrodził płotem taki fajny teren, i co dalej? - dodaje Przybył. - Absolutnie, wspólnie z radnymi i pracownikami urzędu, podchodzimy do tego bardzo ostrożnie. Miejsce warte jest przeczekania złych czasów, jakkolwiek je oceniać. Wierzymy, że w przyszłości środki na to na pewno się znajdą. Jeżeli ktoś mówi, że to kolejne bajki, kolejne projekty, to przypomnę, że stadion też miał wizualizację, tak samo żłobek, klub seniora, parki, miasteczko ruchu i wiele innych. Na pewno nie będziemy realizować budynku kina z funkcją dworca za cenę prostytucji politycznej.

Autor: patryk.hodera@radiosud.pl