17 września 2019, 11:07

Teraz

15°

Fakty

A A A

CZASTARY: Pierwsze ma być boisko

Gmina Czastary nie rezygnuje ze starań o budowę kompleksu sportowego. Wszystko ma się odbywać małymi krokami.

Samorząd pozyskał w ubiegłym roku 1 mln zł dofinansowania z Ministerstwa Sportu i Turystyki, jednak musiał z tej pomocy zrezygnować, bo koszt budowy kompleksu to suma około 7,5 mln zł. - Musieliśmy się z tego wycofać, bo nas po prostu nie stać – nie ukrywa wójt Dariusz Rejman. - Moją rolą nie jest to abyśmy zadłużali gminę, aby przyszła rada i wójt nie mieli środków na inwestycje. Nie tędy droga, do wszystkiego trzeba podejść bardzo rozważnie, spokojnie i merytorycznie. W tym roku pojawił się program „Sportowa Polska”, w ramach którego złożyliśmy wniosek. Podzieliliśmy tamto zadanie na dość spore etapy i właśnie jednym z nich będzie wybudowanie płyty boiska. Sama płyta, drodzy państwo, bo mnie te ceny przerażają, to 1,4 mln zł. Mamy szansę uzyskać do 50% dofinansowania, czyli kwotę do 700 tys. zł. Jeśli udałoby się pozyskać dofinansowanie, jeszcze w tym roku ogłosimy przetarg, a od przyszłego rozpoczęłaby się realizacja tego zadania.

Gmina Czastary odpowiedź z ministerstwa ma otrzymać do końca czerwca. Zabiegi o budowę kompleksu sportowego trwają już wiele lat. - Najpierw kupiliśmy grunt pod budowę tego boiska – przypomina wójt Rejman. - Udało się znaleźć działkę w centrum Czastar za 120 tys. zł. Potem trzeba było przebudować linię średniego napięcia, to też była kwota 75 tys. zł. Linia przechodziła przez środek tego placu. Sama dokumentacja to kwota 50 – 60 tys. zł. Na tę infrastrukturę sportową wydajemy już pieniądze, jednak tego jeszcze naocznie nie widać. To tak jak z budową domu, kiedy ogromne kwoty ładujemy w fundamenty, projekty i pozwolenia. Trzymamy kciuki, mamy nadzieję, że minister przekaże nam to wsparcie i wtedy po tych kilkudziesięciu latach będziemy mogli przystąpić do prac.

Autor: patryk.hodera@radiosud.pl