16 października 2026, 07:03

Teraz

7°

Fakty

A A A

OSTRZESZÓW: Dołączyli do grona czeladników

To był bardzo ważny dzień dla absolwentów ostrzeszowskich szkół branżowych I stopnia. Podczas uroczystości zwanej Wyzwolinami Czeladniczymi odebrali świadectwa potwierdzające ich kwalifikacje zawodowe, a także będące wyrazem uznania dla pracy i zaangażowania, jakimi wykazywali się w trakcie zajęć teoretycznych oraz praktyk pod okiem mistrzów. Sami mistrzowie wraz z rodzicami i dyrektorami szkół towarzyszyli świeżo upieczonym czeladnikom w tej wyjątkowej chwili, co dodatkowo podnosiło jej znaczenie. Ceremonię, która w Ostrzeszowie odbywała się po raz pierwszy, zorganizował w swojej siedzibie Cech Rzemiosł Różnych i Małych Przedsiębiorstw.
- Wyzwoliny to nie tylko uroczystość. To przede wszystkim tradycja, która od pokoleń przypomina o znaczeniu rzemiosła, szacunku do pracy i relacji pomiędzy mistrzem a uczniem. - podkreślał starszy Cechu Rzemiosł Różnych w Ostrzeszowie Adam Warzybok. - Wyzwoliny czeladnicze mają swoje korzenie w wielowiekowej tradycji cechowej. Dawniej moment zakończenia nauki rzemiosła i uzyskania statusu czeladnika był jednym z najważniejszych wydarzeń w życiu młodego rzemieślnika. Droga do tego momentu nie była łatwa. Młody człowiek rozpoczynał naukę u mistrza, poznawał tajniki zawodu, uczył się odpowiedzialności, dokładności, cierpliwości oraz szacunku do wykonywanej pracy. Po zakończeniu nauki i pomyślnym zdaniu egzaminu czeladniczego następowało symboliczne „wyzwolenie” – przejście z etapu ucznia do grona pełnoprawnych adeptów rzemiosła. Tradycja ta przetrwała przez pokolenia i choć współczesne rzemiosło wygląda inaczej niż dawniej, wartości pozostają niezmienne: praca, wiedza, umiejętności, odpowiedzialność i szacunek do drugiego człowieka. Dzisiejsze Wyzwoliny są więc pięknym połączeniem historii z teraźniejszością.
W bieżącym roku do egzaminu czeladniczego przystąpiło ponad 130 uczniów, wśród których dominowali mechanicy pojazdów samochodowych, fryzjerzy oraz elektrycy. Szczególne powody do zadowolenia mogą mieć ci ostatni. Właśnie oni uzyskali bowiem najlepsze oceny końcowe. Dość powiedzieć, że wśród siedmiorga wyróżnionych absolwentów było aż sześciu elektryków. Z gratulacjami i życzeniami do nich oraz wszystkich pozostałych młodych czeladników pospieszyli zaproszeni goście, w tym Magdalena Figas, dyrektor Izby Rzemieślniczej w Kaliszu.
- Macie przed sobą otwartą drogę, macie bardzo wiele możliwości i uwierzcie mi, że na terenie działania Izby jako całości brakuje fachowców w poszczególnych zawodach. - powiedziała.  - Chciałam was zachęcić do tego, żebyście nie poprzestawali, na tym etapie nie zatrzymali się. Przed wami różne drogi, pewnie część z was pozostanie w zakładach, w których się kształciła, inna część będzie szukać pracy gdzie indziej. Najważniejsze jest to, żebyście poszukiwali tej pracy w zawodzie, w którym macie wyuczony.
Zdobycie tytułu czeladnika otworzyło przed młodymi ludźmi drzwi do dalszego, już samodzielnego kształtowania zawodowej ścieżki. Życzymy, aby szansę tę wykorzystali jak najlepiej, z korzyścią dla nas wszystkich jako potencjalnych klientów. 

Autor: lukasz.smiatacz@radiosud.pl