16 kwietnia 2026, 09:57

Teraz

11°

Fakty

A A A

DORUCHÓW: Dzień Kobiet wśród dźwięków i obrazów

Przy dźwiękach nieśmiertelnych francuskich przebojów w wykonaniu Izabeli Tarasiuk-Andrzejewskiej z zespołem oraz w otoczeniu pięknych obrazów autorstwa Marka Tomaszewskiego przebiegały obchody Dnia Kobiet w Gminnym Ośrodku Kultury w Doruchowie. Wejściówki na spotkanie rozeszły się bardzo szybko, a osoby, którym nie udało się ich dostać, mają czego żałować. Taka formuła świętowania zrodziła się trzy lata temu i jest wspólnym dziełem GOK oraz sołectwa Doruchów I. Panowie, członkowie Rady Sołeckiej dwoili się i troili, by licznie przybyłe przedstawicielki płci pięknej ani przez chwilę nie żałowały swojej decyzji. Oprócz momentów wzruszeń i artystycznych uniesień, nie zabrakło też powodów do uśmiechu, chociażby podczas słuchania wystąpienia sołtysa Damiana Lisa, który, oprócz złożenia życzeń, kobietę porównał do… funduszu sołeckiego.


- Fundusz sołecki jest nadany przez gminę, jest wyodrębniony przez gminę – tłumaczył. - Tak samo ktoś tę kobietę musiał facetowi na świat sprowadzić. I tych kobiet jest multum. Idąc dalej, na zebraniu wiejskim musimy wybierać poszczególne zadania do funduszu sołeckiego. Tak samo mężczyzna musi sobie wybrać tą jedną jedyną kobietę. I on sobie ją wybiera. Co dalej? Fundusz sołecki jest realizowany, czyli wcielany w życie, a w małżeństwie czy w związku życie też się realizuje. Razem, wzloty, upadki, góry, doliny, ale jest. No i na koniec fundusz sołecki jest przez gminę rozliczany, a chłop jest rozliczany przez kobitę dwanaście razy do roku, zawsze po wypłacie.


Jednym z głównych elementów wystroju sali widowiskowej Gminnego Ośrodka Kultury były tego dnia oczywiście kwiaty. Zarówno te naturalne, w wazonach na stolikach, jak i odmalowane ręką Marka Tomaszewskiego. Powstała specjalnie z myślą o niedzielnej uroczystości wystawa nosiła wszystko mówiący tytuł „Wiosna” i zebrano na niej 33 prace.


- Wiosna to moja ulubiona pora roku i chyba to był główny powód zebrania i przedstawienia tych prac, tak bardzo wiosennych, kwiatów, łodzi płynących po jeziorze – mówi artysta. - Jest to fragment mojej twórczości i myślę, że kiedyś, przy okazji pokażę też drugą i trzecią stronę tego co robię. Wiosna to właśnie święto kobiet, to czas przygotowań do tego co nadejdzie. Moja filozofia jest taka – kwiaty świeże, cięte szybko więdną, a kwiaty malowane przeze mnie, które trafiają do pań, czasami także do panów, przetrwają lata, oby jak najdłużej, co mnie bardzo cieszy.


Zaprezentowane obrazy powstały na przestrzeni ostatnich kilku lat i mają ścisły związek z życiem osobistym Marka Tomaszewskiego.


- Ja mam swoją muzę, z tą muzą jestem od kilku lat i to są prace z tego okresu – wyznał.


Czy Doruchów jest miejscem sprzyjającym tworzeniu?


- Każde miejsce jest dobre, pod warunkiem, że muza jest obok – odpowiada krótko M. Tomaszewski.


Artysta, który przybył do Doruchowa ze Zduńskiej Woli, przekonuje, że wystawione prace to tylko część jego różnorodnego dorobku. Należy więc mieć nadzieję, iż kolejne ekspozycje w różnych punktach naszego powiatu to tylko kwestia czasu.

Autor: lukasz.smiatacz@radiosud.pl