KĘPNO: Fatalna sytuacja szpitala
Niekorzystny bilans finansowy, brak lekarzy, strajk ratowników - to największe problemy, z jakimi boryka się szpital w Kępnie. Z trudem udało się obsadzić dyżury anestezjologów na lipiec. Kołem ratunkowym ma być włączenie w struktury „sieci szpitali” i lekarze zza wschodniej granicy. Aktualnie również trwa konkurs na nowego dyrektora.
Sytuację omawiano podczas sesji Rady Powiatu Kępińskiego, kiedy pełniący obowiązki dyrektora Marian Olejniczak przedstawił sprawozdanie z planu finansowego i inwestycyjnego SP ZOZ Kępno. Radny Tomasz Gatner zwrócił uwagę, że od dwóch lat wzrasta zadłużenie szpitala. W 2014 roku placówka miała 176.700,00 zł. (kwoty w netto) zysku, a rok później już 719.000,00 zł strat. Za 2016 rok sytuacja jest jeszcze gorsza, bo strata wynosi 1.028.000,00 zł. - Nie ma kadry pracowniczej. W tej chwili lekarze dyktują tempo w zakresie płac i albo się do tego ustosunkujemy, albo będziemy mieli podbramkowe sytuacje, takie jak teraz z anestezjologami. Mieliśmy problem żeby obsadzić dyżury na lipiec. Na szczęście rozwiązaliśmy ten problem. Nie ma ludzi do pracy, brakuje lekarzy i pielęgniarek. Są jakieś nadzieje w posiłkach zza wschodniej granicy, ale do tego daleka droga - mówił Marian Olejniczak.
Aktualnie strajk w służbie zdrowia obejmuje Ratownictwo Medyczne. - Pocieszające jest to, że udało nam się wejść do sieci szpitali. Będziemy dalej obserwować, co się będzie działo. Do końca września mamy przedstawić plan naprawczy. Jak on będzie wyglądał tego jeszcze nie potrafię powiedzieć - dodał Marian Olejniczak.
Autor: daniel.tarchala@radiosud.pl