20 września 2020, 14:04

Teraz

18°

Fakty

A A A

KĘPNO: „Mam wątpliwości, co do tej ilości i frekwencji” - mówi prezes "Projekt Kępno"

O wieruszowskim lodowisku, które bije rekordy frekwencji już informowaliśmy. W Kępnie w tym roku z takiej atrakcji mieszkańcy nie mogli skorzystać, bo lodowisko było zbyt kosztowne. 

Brzmi to absurdalnie mając na względzie to, że największa firma w Polsce budująca takie obiekty znajduje właśnie w Kępnie. Jak powiedział kilka tygodniu temu Radiu SUD burmistrz Piotr Psikus, lokalizacja obiektu przy ul. Nowowiejskiego nie cieszyła się tak dużym zainteresowaniem, jak pierwotnie w sąsiedztwie Hali Widowiskowo-Sportowej, a koszty utrzymania były zbyt wysokie.
W Wieruszowie problemów z otwarciem obiektu dla mieszkańców nie było. Jak się okazało był to strzał w dziesiątkę, bo jak poinformował GOSiT na lodowisko do tej pory było ponad 10 tys. wejść.

Prezes spółki „Projekt Kępno” pytaliśmy, czy z perspektywy czasu, nie żałuje tej decyzji ? - Czytałam tę informację przekazaną przez Radio SUD (przyp. dotyczącą rekordowej frekwencji w Wieruszowie). Mam wątpliwości, co do tej ilości i frekwencji, dlatego że na bieżąco śledziliśmy jak wyglądała frekwencja u nas, dlatego trudno mi w to uwierzyć. Formuła funkcjonowania lodowiska organizowanego przez KOSiR a później przez spółkę w 100% procentach polegała na najmie, począwszy od dużej wiaty namiotowej, instalacji, agregatu, rolby i koszty funkcjonowania lodowiska sięgały prawie 300 tys zł. Rachunek ekonomiczny jest prosty. Nie ścigamy się z nikim na straty, które się pojawiły przy tej działalności. Nie podważam zasadności, ale na pewno nie w tej formule - powiedziała Radiu SUD Karolina Pilarczyk-Dworaczyńska.

Lodowisko w Kępnie byłoby z pewnością jedną z zimowych atrakcji. Kryta Pływalnia także nie przynosi zysków, ale daje mieszkańcom inne korzyści. - Oczywiście też stoję na takim stanowisku, że tak powinno być, ale ten rachunek ekonomiczny przy takiej działalności też niestety trzeba mieć na uwadze. Stwierdziliśmy, że kolejne sezonowe lodowisko nie ma racji bytu. Myślimy o czymś nowym. Mam nadzieję, że to się uda zrealizować. Ofertę trzeba zmieniać. Coś takiego jak nuda u odbiorców, też się pojawia - dodała prezes Pilarczyk-Dworaczyńska.

Burmistrz Piotr Psikus przyznał niegdyś, że są plany budowy wielofunkcyjnego obiektu, w którym zimą znajdowałoby się lodowisko. Miałby on powstać na boisku naprzeciwko Sądu Rejonowego. Na chwilę obecną nie ma obiektu ani też możliwości dofinansowania tych planów ze środków zewnętrznych.

Autor: daniel.tarchala@radiosud.pl