22 stycznia 2019, 10:57

Teraz

-8°

Fakty

A A A

KĘPNO: Miłoszek prosi o pomoc

6-letni Miłosz Garsztkowiak z Kępna urodził się z niepełnosprawnością ruchową spowodowaną mózgowym porażeniem dziecięcym. Od początku swojego życia aby funkcjonować na co dzień musi być poddawany rehabilitacji. Od kilku lat jest podopiecznym Stowarzyszenia Po Prostu Pomagam Radia Sud, które organizowało dla niego zbiórkę środków na jego leczenie. Dziś Stowarzyszenie ponownie chce pomóc Miłoszowi w walce z chorobą.

Miłosz cierpi na wodogłowie pokrwotoczne oraz na niedokrwistość i dysplazję oskrzelowo-płucną. Dwa razy w tygodniu poddawany jest rehabilitacji. Chłopiec dodatkowo korzysta z wczesnego wspomagania rozwoju w przedszkolu, do którego uczęszcza. Znajduje się pod opieką neurologopedy i fizjoterapeuty. Aby funkcjonować w codziennym życiu kilka razy w roku musi wyjechać na turnusy rehabilitacyjne. Kontakt z Miłoszkiem jest utrudniony ze względu na znaczną wadę wzroku oraz współruchy, które nie ułatwiają mu skupienia. Nie wykonuje poleceń ale interesują różne faktury, kształty i wibracje.

W sumie to myślę, że my rozumiemy się bez słów. Miłoszek sygnalizuje coś uśmiechem lub płaczem. Rozumiemy się jak matka z synem - mówi mama Miłosza Paulina Garsztkowiak.

Dodatkowo aktualnie chłopiec ma zwichnięte biodro i czeka na zabieg. stanie jest ograniczone do minimum, z pomocą terapeuty podpiera się, opiera o coś, chwyta podane mu zabawki. Miłoszem opiekuje się samotnie mama, która ze względu na jego niepełnosprawność nie może podjąć pracy. Leczenie dziecka wymaga nakładu czasu oraz wielu środków.

Miłoszek wymaga stałej rehabilitacji, dwa razy w tygodniu chodzimy na ćwiczenia, również rehabilitację ma w przedszkolu. O ile mamy fundusze to wyjeżdżamy też na turnusy rehabilitacyjne. Miłosz wymaga cały czas opieki, karmienia bo sam się nie naje, wszystko ma miksowane. Mimo wszystko Miłoszek jest bardzo pogodnym dzieckiem, uśmiechniętym i wydaje mi się, że na swój sposób jest szczęśliwy. Bardzo go kocham i dla niego wszystko to wytrzymuję - mówi Pani Paulina.

Miłosz korzysta z zaopatrzenia ortopedycznego - łusek, rękawiczek i kombinezonu spoi, wózka specjalistycznego i pionizatora, dzięki któremu zabezpieczona jest odpowiednio jego pozycja ciała. O pomoc w leczeniu dziecka prosi mama Miłosza, która wie najlepiej ile kosztuje jego rehabilitacja. Niestety, tej pomocy nie może otrzymać w takim wymiarze jak to konieczne od instytucji państwowych. Dlatego w jej imieniu i swoim również prosimy Państwa o pomoc. Każdy kto chciałby wesprzeć Miłoszka w jego walce z chorobą może dokonać wpłat konto Stowarzyszenia Po Prostu Pomagam SBL 17 8413 0000 0406 4442 2000 0001 koniecznie z dopiskiem "Miłosz Garsztkowiak". Chłopiec został także podopiecznym Fundacji Pomocy Osobom Niepełnosprawnym "Słoneczko". Można więc również przekazać na jego rzecz 1% swojego podatku. Już teraz dziękujemy wszystkim, którzy zechcą wesprzeć ten szczytny cel.

Autor: joanna.kaczorowska@radiosud.pl

lubZaloguj się

Redakcja Radia SUD nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez Internautów. Wypowiedzi zawierające wulgaryzmy, naruszające normy prawne, obyczajowe lub niezgodne z zasadami współżycia społecznego będą usuwane.

Tryb sortowania komentarzy:
  • ~Izabela : Pracę może podjąć w przedszkolu gdzie przyprowadza syna niech się tylko dobrze postara

    21:35, 10 stycznia, | odpowiedz
    • ~666 do: ~Izabela : Pani to naprawdę nawet wyobraźni nie ma. Pójdzie do pracy a po pracy dalej praca bo musi zajmować się Miłoszem. A gdzie czas na odpoczynek na załatwienie spraw. Dzieckiem zajmuje się sama, a ojciec jej w niczym nie pomaga.

      15:53, 11 stycznia, | odpowiedz
    • ~Mieszkaniec do: ~Izabela : Izabelo, to ty się postaraj nie wypisywać bzdur na tym forum.

      12:26, 11 stycznia, | odpowiedz
    • ~Anonim do: ~Izabela : Pani nie ma pojęcia co to znaczy mieć dziecko niepełnosprawne gdzie zajmuje się nim tylko mama a ojciec w niczym nie pomaga. Kto da tyle urlopu w pracy żeby jeździć z Miloszkiem na turnusy rehabilitacyjne gdzie mama jeździ z nim jakieś 6 razy w roku jeśli ma fundusze. Nie ma Pani pojęcia o wychowywaniu takiego dziecka.

      11:37, 11 stycznia, | odpowiedz
    • ~monika do: ~Izabela : Pani Izabelo jak mama Miłosza może podjąć pracę skoro jest samotna, a dziecko wymaga stałej opieki. A gdzie wizyty u specjalistów i rehabilitacja.

      11:31, 11 stycznia, | odpowiedz
  • ~Izabela : Pracę może podjąć w przedszkolu gdzie przyprowadza syna niech się tylko dobrze postara

    21:32, 10 stycznia, | odpowiedz
    • ~Anonim do: ~Izabela : A co w przypadku kiedy Miłoszek jest kilka godz tylko a mama bedzie musiala zostać w pracy 8, o chorobie nie wspomnę bo jak pisze to samotna mama, Miłoszek zachoruje a mama do pracy musi iśc

      09:16, 11 stycznia, | odpowiedz