5 lipca 2020, 15:50

Teraz

24°

Fakty

A A A

KĘPNO: "Pierwszy raz pracujemy pod rządami tak niedoświadczonego i niekompetentnego przełożonego"

"Oświadczenie pracowników spółki „Wodociągi Kępińskie” dotyczące wypowiedzi prezesa Marka Misały podczas sesji Rady Miasta 31 grudnia 2019 roku

W pierwszej kolejności chcieliśmy podziękować radnym Rady Miejskiej, którzy zabrali głos w związku z wypowiedzią prezesa Marka Misały w dniu 31 grudnia 2019 roku na sesji, podczas której zniesławione zostało dobre imię pracowników spółki „Wodociągi Kępińskie”.

Wypowiedzi prezesa nie tak do końca są przekonujące i racjonalne, iż winę za złą kondycję firmy ponoszą jej pracownicy. Wręcz przeciwnie, wynika z nich prawda o nieudolnym zarządzaniu firmą i braku kompetencji osoby sprawującej nad nią władzę gdyż, za złą organizację systemu pracy nie odpowiadają pracownicy, lecz przełożeni.

Słowa prezesa nie do końca są prawdziwe. Po pierwsze prezes nigdy osobiście z nami nie rozmawiał na temat jak mamy wykonywać swoje obowiązki. A wykonujemy je na polecenia przełożonych, które każdego dnia są inne, co jest związane ze specyfiką rodzaju wykonywanej pracy. Tłumaczy to, dlaczego opuszczamy bazę około godz. 8.00, co jako zarzut w nasza stronę podał prezes. Między godz. 7.00 a 7.30 otrzymujemy dyspozycje na dany dzień pracy, następnie pobieramy materiały oraz sprzęt niezbędny do jej wykonania. Tak przygotowani opuszczamy bazę i udajemy się w wyznaczony rejon.

Z tego wynika, że jej specyfika wymaga odpowiedniego przygotowania, o czym prezes najwyraźniej nie wie. Nasza praca zaczyna się o godz. 7.00 a nie zawsze kończy o godz. 15.00, lecz o różnych godzinach, nawet nocnych. Szkoda, że tylko my pracownicy jesteśmy świadomi z wykonanej pracy, podczas gdy inni myślą, że ją „udajemy”.

Jako pracownicy doświadczeni, z wieloletnim stażem zdajemy sobie sprawę z niekompetencji prezesa, którego przerosły powierzone mu zadania, więc swoją nieudolność zrzuca na pracowników. Potwierdzają to jego wypowiedzi na wspomnianej sesji, chociażby na temat, jakości wody w Olszowie i Świbie. Wszyscy są ciekawi, co to takiego odmuliny i kożuchy i od kiedy podnosi się ciśnienie wody podczas płukania sieci?

Karygodne jest, aby osoba zarządzająca tak poważną jednostką nie wiedziała podstawowych zasad jej funkcjonowania, a przede wszystkim nie wiedziała, z jakiego materiału zbudowana jest sieć wodociągowa, bo na pewno nie z rur PCV, o czym mówił prezes podczas sesji wprowadzając tą wypowiedzią radnych w błąd.

Technologia zastosowana podczas zgrzewania rur PE wymaga przerwy między kolejnym zgrzewem, aby połączenie było trwałe i zgodne z wymogami Unii Europejskiej. To tłumaczy przerwy w pracy, co błędnie zostało odczytane przez prezesa, jako leżenie w lesie. I tak można mnożyć przykłady niewiedzy prezesa.

Po raz pierwszy w długoletniej pracy zdarzyło nam się pracować pod rządami tak niedoświadczonego i niekompetentnego przełożonego. Nie rozumiemy tylko, dlaczego pan prezes ma takie wynagrodzenie za swoją „udawaną” pracę, bo jak sam powiedział tych dwóch rzeczy nie da się pogodzić.

Trzeba tyko współczuć mieszkańcom Gminy Kępno i Gminy Baranów, że prezes nie potrafi zarządzać 33 pracownikami, a powierzono mu sprawowanie nadzoru na tak odpowiedzialnym stanowisku.

Każde mądre kierownictwo szuka sposobu nowej organizacji pracy dla polepszenia wyników firmy, a nie zatrudnia ekonoma „z batem” do pilnowania pracowników. Wiemy to my, a dlaczego nie wie tego Rada Nadzorcza i właściciel spółki?"

Oświadczenie zostało nagrane dla Radia SUD przez pracowników spółki. DOtyczy to sprawy, o której pisaliśmy tutaj https://www.radiosud.pl/fakty/kepno-pracownicy-wodociagow-kepinskich-wystawieni-do-przetargu-14143

Autor: daniel.tarchala@radiosud.pl