24 stycznia 2021, 22:35

Teraz

-1°

Fakty

A A A

KĘPNO: Radni poruszyli temat oddziału zakaźnego

Podczas czwartkowej sesji Rady Powiatu Kępno, dyrektor SPZOZ Kępno przedstawiła aktualną sytuację szpitala, związaną z pandemią Covid-19.

W kępińskim szpitalu jest 40 „łóżek covidowych”, w tym 2 łóżka intensywnej terapii. - Zorganizowaliśmy funkcjonowanie szpitala w taki sposób, aby nie ograniczyć działalności żadnego z pozostałych oddziałów. Prowadziliśmy rozmowy z wojewodą i NFZ aby świadczyć usługi także w innym zakresie, ponieważ pozostaliśmy jedynym szpitalem w regionie, który realizuje inne świadczenia niż covidowe. Zależało nam na tym, aby zabezpieczyć pacjentom dostęp także do innych świadczeń - mówiła dyrektor SPZOZ Beata Andrzejewska.

Do tej pory na Oddziale Zakaźnym leczonych było 151 pacjentów (6 na łóżkach respiratorowych), w tym 36 z powiatu kępińskiego. Do leczenia ambulatoryjnego (pod opieką lekarza POZ) wypisano 96. Zmarły na tym oddziale do tej pory 33 osoby. - Na pozostałych oddziałach również leczeni są pacjenci w danym zakresie np. chirurgii, nefrologii, położnictwa i ginekologii, którzy też są chorzy na Covid-19 - podkreśliła dyrektor szpitala.

Radny Michał Solecki zwrócił uwagę, że poprawiła się sytuacja związana z dostępem do lekarza rodzinnego przez obcokrajowców, a tym samym uzyskania skierowania na wymazy w kierunku koronawirusa. Dodatkowo jest teraz także inna możliwość skierowania na testy. - Fundusz umożliwił także kierowanie na wymazy w ramach nocnej i świątecznej opieki zdrowotnej - dodała dyrektor szpitala, która także zgłosiła inny problem - komunikacyjny z obcokrajowcami. - Trudno jest lekarzom udzielić pomocy pacjentowi, jeżeli nie ma możliwości przeprowadzenia z nim wywiadu medycznego - dodała.

- Nie jestem pracodawcą wszystkich cudzoziemców przebywających w powiecie kępińskim, dlatego nie mogę wszystkim pomóc. Problemy komunikacyjne są zawsze, ale trzeba sobie z nimi radzić. To są normalni pacjenci, pracują legalnie, płacą składki. Można zaapelować do pracodawców, którzy kierując pracowników z objawami do lekarza, wysłaliby jakąś osobę, która pomogłaby przetłumaczyć - mówił Michał Solecki.

Autor: daniel.tarchala@radiosud.pl