27 maja 2024, 19:07

Teraz

23°

Fakty

A A A

KĘPNO: Trwa spór o wiatę śmietnikową

Mieszkańcy bloków na Osiedlu Kopa w Kępnie nie chcą wiaty śmietnikowej przed swoimi balkonami. Takie rozwiązanie narzuca im Spółdzielnia Mieszkaniowo-Lokatorska, twierdząc, że jest to optymalne miejsce na jej postawienie. 


Problem dotyczy wiaty śmietnikowej, której fundament położony został ponad rok temu przez Spółdzielnię Mieszkaniową, zdaniem mieszkańców bez poinformowania ich o tych działaniach. Wiata ma powstać w bardzo bliskiej odległości od balkonów. Mieszkańcy obu bloków (nr 12 i 13) są oburzeni jej umiejscowieniem.


 Nie chcemy wąchać smrodu dochodzącego z bardzo pobliskiej wiaty śmietnikowej, nie chcemy słyszeć hałasu dochodzącego ze śmietnika w momencie korzystania z niego oraz hałasu podjeżdżających śmieciarek,  nie chcemy wpuszczać do naszych mieszkań much i innych insektów. Obawiamy się szczurów oraz myszy grasujących pod naszymi balkonami. Nie wyrażamy zgody na pogorszenie warunków sanitarnych spowodowanych wybudowaniem wiaty. Postawiona wiata tak blisko naszych balkonów zasłaniać  nam  będzie  widok na część ulicy ( zwłaszcza z mieszkań na parterze). Wiata znajdująca się w pobliżu balkonów będzie wpływać bardzo niekorzystnie na nasze samopoczucie, zwłaszcza w trakcie odpoczynku na balkonach ( do czego mamy prawo ) lub przebywania na nich bawiących się dzieci. Kupując mieszkania kilkanaście lat temu nie zostaliśmy poinformowani przez spółdzielnię o ewentualnych planach budowy śmietnika ( wiedząc o tego typu zamierzeniach na pewno nie dokonalibyśmy zakupu mieszkań) - mówi jedna z mieszkanek Alicja Gawińska.



Pod listem protestacyjnym w sprawie wiaty śmietnikowej podpisało się około 120 mieszkańców. Na przełomie kwietnia i maja 2023 roku odbyło się spotkanie z przedstawicielami Spółdzielni Mieszkaniowej na którym poruszony był temat wiaty, przedstawiono zainteresowanym jedynie konieczność stawiania wiat w Kępnie, z czym mieszkańcy się zgadzają, jednakże kategorycznie nie wyrażają zgody na umiejscowienie jej przed  balkonami i przy jednej z głównych kępińskich ulic, przy ul. Powstańców Wlkp. Zarząd Spółdzielni Mieszkaniowej widząc opór mieszkańców postanowił poszukać innych rozwiązań o poinformować o tym. Mieszkańcy twierdzą jednak, że żadnej odpowiedzi nie otrzymali. Natomiast 8 marca tego roku na tablicy ogłoszeń w klatkach schodowych pojawiły się ogłoszenia informujące  o możliwości wypełnienia ankiety sporządzonej przez Spółdzielnię Mieszkaniową, mającej na celu wyrażenie opinii dotyczącej budowy wiaty śmietnikowej dla powyższych bloków (oraz bloku nr 9) w pierwotnej lokalizacji, czyli przed balkonami. Jednakże mieszkańcy uważają, że ta ankieta jest w tym momencie zbędna, ponieważ już w marcu ubiegłego roku mieszkańcy bloków nr 12 i 13 wyrazili własnoręcznymi podpisami sprzeciw dotyczący takowego umiejscowienia wiaty. Przedstawili też nowe propozycje lokalizacji wiaty. Zarząd Spółdzielni Mieszkaniowej twierdzi, że rozpatrywał protest mieszkańców i analizował dokładnie wskazane przez nich miejsca.


W przypadku spornego miejsca, w którym obecnie planujemy postawić wiatę odległość od bloku jest zachowana. jest to prawie 16 metrów. Będzie tak usytuowana aby była dostępna dla wszystkich mieszkańców, aby te odległości dla osób niepełnosprawnych i wszystkich mieszkańców były zachowane. Istotne jest, że analizowaliśmy proponowane lokalizacje, które osoby protestujące nam wskazywały. Ta analiza była przeprowadzona bardzo dogłębnie i niektóre miejsca nie spełniają wymogów rozporządzenia a inne nie spełniają wymogów zachowania odległości. Uważamy w dalszym ciągu, że to miejsce usytuowania tej trzeciej wiaty jest optymalne dla mieszkańców i dla zachowania pełnej gospodarki odpadami i zapobieganiu nieprawidłowemu sortowaniu - tłumaczył prezes Spółdzielni Adam Hącia.


Mieszkańcy stanowczo sprzeciwiają się postawieniu wiaty przed ich balkonami i chcą wyrzucać śmieci w miejscu, które istnieje od 30 lat.


Twierdzimy, że lokalizacja tego miejsca jest po prostu absurdalna - przy  drodze gminnej, przy granicy działki a przede wszystkim przy terenach zielonych. Na całym świecie wszystkie plany architektoniczne takie obiekty umiejscawiają z dala, w miejscach niewidocznych, ponieważ sprawiają one problem, zwłaszcza latem kiedy jest ciepło i jest mnóstwo owadów. To nie jest miejsce na śmietnik. Miejsce na śmietnik jest tam gdzie był i tam ma być - mówi mieszkaniec osiedla Piotr Szmata.


Jak skończy się ten konflikt? Mieszkańcy zapowiadają, że będą walczyć o swoje racje i nie poddadzą się tak łatwo.

Autor: joanna.kaczorowska@radiosud.pl