14 czerwca 2026, 08:57

Teraz

12°

Fakty

A A A

KĘPNO: XXXIII sesja Rady Miasta

Radni Gminy Kępno, podczas XXXIII, ostatniej w 2016 roku sesji zdecydowali o niewygaśnięciu z końcem roku środków przeznaczonych na inwestycje zaplanowane w przyszłorocznym budżecie. Zgłoszono problem progu zwalniającego przy wjeździe do Rynku oraz zbyt wysokich krawężników na ul. Spółdzielczej.

Radni jednogłośnie zaaprobowali przygotowane wszystkie projekty uchwał. - Uchwała dotycząca wydatków niewygasających daje nam możliwość kontynuowania rozpoczętych procesów w wyznaczonych terminach. Dlatego pieniądze, które mieliśmy przeznaczone w budżecie tegorocznym przejdą teraz do realizacji na 2017 rok - powiedział Radiu SUD Andrzej Stachowiak, przewodniczący Rady Miasta.

W trakcie sesji radny Ireneusz Czechlowski złożył interpelację w sprawie krawężników na ul. Spółdzielczej a także progu zwalniającego przy wjeździe do Rynku od Al. Marcinkowskiego. - Nowe krawężniki, które postawiono przy nowym skwerze na ul. Spółdzielczej, są już w zasadzie poprzewracane. One zostały postawione zbyt wysoko. Każdy, kto tam parkuje samochód, uszkadza sobie zderzak w aucie. Wydaje mi się, że należałoby to poprawić. Podobnie jak obniżyć także próg zwalniający przy wjeździe do Rynku. Dzisiaj jest tam ciężko przez niego przejechać - mówił radny Czechlowski.

Do sprawy odniósł się naczelnik Wydziału Rozwoju. - Próg zwalniający podczas remontu drogi został obniżony do minimum i okazało się, że kierowcy wjeżdżający do Rynku wykorzystywali to w sposób bezwzględny, osiągając zbyt dużą prędkość. Został on później przebudowany, ale był zbyt wysoki. Teraz ma ustawową wysokość 7 cm wysokości. Dodatkowo jest tam ograniczenie prędkości do 10 km/h - stwierdził Marek Misała, zaznaczając, że sprawa wysokich krawężników na ul. Spółdzielczej rozwiąże się w momencie, kiedy powstanie tam plac zabaw z nawierzchniami bezpiecznymi. - Będzie postawione ogrodzenie tego placu i zniweluje to sytuacje, jaka obecnie występuje. Trzeba też podkreślić, że kierowcy czasami są bezwzględni i wjeżdżają przednimi kołami niekiedy w miejsca zupełnie nieprzystosowane - dodał Misała.

Autor: daniel.tarchala@radiosud.pl