5 marca 2024, 11:55

Teraz

Fakty

A A A

REGION: Krowa Karina znalazła nowy dom

Ostatnia krowa opuściła Węglewice, by przeżyć spokojną starość w ośrodku dla zwierząt w Miliczu. Historia dwóch emerytek, Pani Haliny, oraz jej czterokopytnej przyjaciółki, Kariny, ma swój szczęśliwy finał.



Miesiąc temu burmistrz Wieruszowa wystosował apel, w ramach którego poszukiwano nowego domu dla 15-letniej krowy, z którą bardzo zżyta była pani Halina. Mieszkanka Węglewic, ze względu na swój oraz męża stan zdrowia, nie była w stanie dalej opiekować się krową, jednocześnie nie chciała również, aby ta trafiła na rzeź. O pomoc zwróciła się do Biura Powiatowego ARiMR w Wieruszowie, gdzie akurat telefon odebrał Piotr Niełacny. - Losy, jak widzimy, potoczyły się bardzo dobrze – przyznaje pracownik Agencji. - Dzięki takiemu zbiegowi okoliczności i dzięki dorym kontaktom, jakie posiada pan burmistrz Rafał Przybył, udało się dotrzeć do miejsca, w którym ta krówka mogłaby przebywać. Mamy tego  chyba najlepszy efekt, jaki tylko mogliśmy sobie życzyć. 


- Dla mnie to cudowna historia, pełna wielu przypadków: od telefonu Piotrka, po to że przypadkowo tutaj jechałem i tak naprawdę zatrzymałem się na tej wysokości, no i to, że pani Halina i jej dobro rzuciło się tak naprawdę na wielu ludzi – dodaje Rafał Przybył, burmistrz Wieruszowa. - Bo to i pan wójt pomógł, i mamy też opiekę weterynaryjną z „Zielonego Domku”, i Dorota Sumińska, i generalnie dla mnie jest to też historia taka bardzo ważna, osobista, ponieważ ja swojej krowy jako nastoletni chłopak nie uratowałem przed najgorszym.


O pomoc w przetransportowaniu krowy z Węglewic do Milicza zadbała gmina Galewice. - To przykład współpracy wielu instytucji – cieszy się wójt Piotr Kołodziej. - I tak właśnie chyba powinno być, że wiele instytucji działa wtedy kiedy trzeba pomóc. Przede wszystkim chciałem też podziękować burmistrzowi za takie działanie. Jest się z czego cieszyć, bo właśnie trzeba się cieszyć, bo dzisiaj pokazujemy, że ta pomoc nie ma granic gminy, nie ma granic powiatu, nie ma granic województwa, a także nie powinna mieć granic państwowych. 


Pani Halina zamierza od czasu do czasu odwiedzać krowę w Miliczu...przecież to nie koniec świata.

Autor: wieruszow@radiosud.pl