11 kwietnia 2021, 17:42

Teraz

14°

Fakty

A A A

OSTRZESZÓW: Nowy prezes ZEC zapowiada oszczędności

Ograniczanie kosztów bieżącej działalności i realizowanie inwestycji dających szansę na szybki zwrot poniesionych nakładów to główne priorytety, jakie stawia przed sobą nowy prezes Zakładu Energetyki Cieplnej w Ostrzeszowie Artur Derewiecki. Oszczędności są niezbędne, ponieważ, w dużej mierze z powodu pandemii, spółka poniosła w ubiegłym roku bardzo poważne straty. Zakład Energetyki Cieplnej zarządza m.in. Krytą Pływalnią „Oceanik”, Restauracją „Zacisze”, hotelem, basenem odkrytym, stadionem miejskim i kompleksem boisk, a także siecią ciepłowniczą. Zdecydowana większość tych działalności bardzo ucierpiała w wyniku lockdownu.
- Te branże po prostu są zamknięte i niezależnie od tego, kto by tą działalność prowadził ta strata by powstawała - podkreśla A. Derewiecki. - Kwestia jest tylko taka, czy ta strata mogła być mniejsza. Ja będę się starał robić wszystko, żeby strata w kolejnych miesiącach, dopóki nie otworzymy działalności, się nie powiększała.
Konkretna kwota straty za rok 2020 nie jest jeszcze znana. Trwa bowiem opracowywanie sprawozdania finansowego, które musi być gotowe do końca marca. Do tego dochodzi około 7,5-milionowe zadłużenie, na które składają się kredyty i pożyczki do spłaty w ciągu najbliższych kilku, a nawet kilkunastu lat. Biorąc to wszystko pod uwagę, nowy prezes zamierza skupić się na szukaniu oszczędności wszędzie tam, gdzie będzie to możliwe, chociażby poprzez stosowanie na coraz większą skalę źródeł energii odnawialnej. Mowa przede wszystkim o fotowoltaice, dzięki której można byłoby obniżyć rachunki za prąd. Aktualnie opiewają one na około 800 tysięcy złotych w skali roku.
- Nie mamy takiej powierzchni, żeby wybudować instalację, która by w pełni zaspokajała nasze potrzeby, ale każdy fragment powierzchni, który będzie na to zagospodarowany spowoduje, że to będą dziesiątki tysięcy złotych oszczędności każdego roku. -uważa prezes ZEC.
Drugi sposób na oszczędzanie to uruchomienie systemu odzyskiwania wody w krytej pływalni.
- W tej chwili około 180 tysięcy złotych rocznie wydajemy na wodę, na jej ogrzanie, na odprowadzanie ścieków – podsumowuje Derewiecki. – Po zainstalowaniu systemu uzdatniania, woda gorąca nie będzie wylewana do kanalizacji, tylko będzie oczyszczana, uzdatniana i z powrotem wróci do obiegu, co myślę, że też wpłynie na koszty. Wedle obliczeń, które otrzymałem ta inwestycja zwróci się w około 30 miesięcy, czyli jest bardzo opłacalna i to też natychmiast trzeba robić.
Środki na wspomniane zadania pochodzić mają m.in. z pożyczek z Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska w Poznaniu, o które ZEC zamierza się ubiegać.

Autor: lukasz.smiatacz@radiosud.pl