22 maja 2019, 16:56

Teraz

13°

Fakty

A A A

OSTRZESZÓW: O czym donoszą sygnaliści

Co roku na adres Urzędu Skarbowego w Ostrzeszowie przesyłanych jest kilkadziesiąt tzw. informacji sygnalnych, czyli, mówiąc potocznie, donosów. Wciąż około połowa z nich to anonimy, choć pod tym względem tendencja jest spadkowa. W około 30% przypadków, wszczęte na podstawie tego typu wiadomości postępowanie, kończy się karą. Czego najczęściej dotyczą informacje sygnalne?
- Już w mniejszym stopniu koncentrują się na dochodach danej osoby, jej majątku – ocenia naczelnik Urzędu Skarbowego w Ostrzeszowie Krzysztof Dudczak. – Kiedyś często się słyszało, że skoro ktoś ma majątek, to na pewno coś jest nie tak. Aktualne informacje są już bardziej precyzyjne. Mowa jest bądź to o działalności, która nie jest zarejestrowana, bądź też, że dany podmiot prowadzi działalność, która powinna być opodatkowana na innych zasadach, bo np. nie powinien mieć zwolnienia w zakresie płacenia podatku VAT. Część tych informacji dotyczy też ewidencjonowania sprzedaży na kasie. Dla nas te informacje są bardziej klarowne i jasne.
K. Dudczak zwraca uwagę, że sygnał, który nie jest anonimowy, może liczyć na szybszą reakcję i bardziej wnikliwe rozpatrzenie.
- Jeżeli ktoś złoży tę informację w sposób oficjalny, z podpisem i danymi, to możemy tę osobę wykorzystać jako źródło informacji dodatkowych. Często ta sama informacja, zawarta w formie anonimowej niestety nie pozwala nam, pomimo analiz, podjąć działań.
Ujawnienie się przed pracownikami „skarbówki” daje możliwość ustalenia szczegółów, mogących pomóc w jak najbardziej rzetelnym rozpatrzeniu sprawy.
- Mogę zapewnić o jednej rzeczy - dodaje naczelnik US w Ostrzeszowie. – Wszystkie informacje są analizowane. Niektóre są naprawdę przydatne, pozwalają podjąć konkretne działania, które powodują, że podatnicy muszą się rozliczyć czy też zmienić formę rozliczenia.
Naczelnik zwraca też uwagę, że w przeszłości niemal wszystkie donosy były anonimowe. Wraz z rosnącą świadomością i społeczną odpowiedzialnością sytuacja stopniowo się jednak zmienia.
- Ludzie chcą mieć świadomość, że przysłużyli się do poprawy dochodów, mają cywilną odwagę powiedzieć: „Tak, ty robisz źle i chcę, żeby organy podjęły działania”.
Trzeba się bowiem liczyć z tym, że na pewnym etapie wszczętego postępowania pełna anonimowość nie będzie już możliwa.
- Zasada oficjalności wszystkich postępowań, karnych czy podatkowych, sprowadza się do tego, że strona musi przynajmniej wiedzieć, że taki dowód został przeprowadzony. Jeżeli ta osoba będzie już konkretnie źródłem dowodowym, to pełnej anonimowości nie możemy zachować – zaznacza K. Dudczak. – Oczywiście, możemy anonimizować dane dotyczące np. miejsca zamieszkania. Natomiast na pewno nie możemy anonimizować całkowicie tej osoby.
I zapewne właśnie to sprawia, że część autorów informacji sygnalnych zawsze będzie wolała posługiwać się anonimami.

Autor: lukasz.smiatacz@radiosud.pl