4 grudnia 2020, 15:57

Teraz

Fakty

A A A

WIERUSZÓW: Oddział zakaźny zapełniony. "Jest bardzo ciężko"

Rozmowa z prezes Powiatowego Centrum Medycznego w Wieruszowie, Euniką Adamus.

Jak sytuacja wygląda po weekendzie?

Mamy pełny oddział, 25 osób. Pacjenci są w bardzo ciężkim stanie. Oprócz tego, że cały czas są poddawani tlenoterapii to jeszcze dodatkowo mają mnóstwo dodatkowych chorób, na które je leczymy.

Podobno zabrakło tlenu?

W weekend zrodził się pewien kłopot, w sobotę i niedzielę firmy nie pracują, a my mieliśmy bardzo gorący okres. Razem ze starostami i służbami wojewody próbowaliśmy pozyskać tlen. Wojsko nam bardzo pomogło i już dostarczyło nam zapas. Dzięki różnym osobom dobrej woli, które chciały pracować w sobotę oraz w niedzielę, udało się nam opanować ten kryzys, natomiast powiem państwu, że jest tak bardzo ciężko, że nawet nie chcę tego opisywać słowami. Proszę mieszkańców powiatu wieruszowskiego, wieluńskiego i okolicznych: przestańcie nas hejtować. Poszukuję do pracy 2 sprzątaczek oraz pracownika gospodarczego. Szczególnie kieruję te słowa do pana, do którego wykonuję telefony, a który strasznie pluje jadem, lekarze i pielęgniarki naprawdę wymagają zrozumienia, bo wykazują się wielką ofiarnością. Oni pracują na okrągło, już pomijam administrację. Nie ściągałam tutaj na głowę tego oddziału, niebawem wszystkie oddziały będą „covidowe”, to tylko kwestia dni. Nie mamy personelu, dostajemy z nakazu pracy lekarzy, prosiłam też o pielęgniarki.

Nie zarobicie na tym?

Ani ja, ani żaden szpital nie wzbogaci się na „covidzie”. Nie dostajemy żadnych pieniędzy extra, po prostu ratujemy ludzi, którzy są w bardzo ciężkich stanach. Życzę państwu abyście się nie znaleźli w takich stanach, w jakich leżą na oddziałach.

Jak z tym obciążeniem radzi sobie personel?

Obciążenie jest ogromne. Dwóch lekarzy z Wielunia wspomaga naszych ludzi w weekendy. Przynajmniej wtedy nasz personel może się wyspać. Najgorsza sytuacja jest z pielęgniarkami. Już w tej chwili podjęłam decyzję, że będą przesunięcia z innych oddziałów. Mam decyzję wojewody do natychmiastowego wykonania. Niech państwo czytają ze zrozumieniem. To nie są moje decyzje, ja muszę je wykonać. Dwie pielęgniarki na oddziale nie są w stanie tak ciężkich przypadków zabezpieczyć. Potrzebuję dodatkowo 4 pielęgniarek, więc przy okazji, jeśli ktoś chciałby podjąć pracę u nas, to bardzo zapraszamy. Personel jest ubrany w kombinezony. To bardzo trudna praca, gdzie nie ma komfortu, gdzie ciało normalnie nie oddycha. Jak dostałam w sobotę telefon, w jakim stanie są pielęgniarki, po skończonym dyżurze, to byłam przerażona. Uwierzcie mi, to nie jest wielkie szczęście, że w Wieruszowie jest oddział zakaźny. Przypominam, że to nie jest nasz wybór.

Autor: