OSTRZESZÓW: Malowanie jest dla niej pasją i terapią
16 kwietnia 2026, 09:33
Imieniny:Bernarda, Biruty, Erwina
Teraz
Jutro
Blisko 80-kilogramowy dog niemiecki, który jeszcze niedawno brał udział w wystawach i pokazach, został odnaleziony martwy w jednym z budynków wielorodzinnych w powiecie wieruszowskim. Okoliczności zdarzenia są wyjaśniane przez policję.
O sprawie jako pierwsi zaalarmowali sąsiedzi, którzy od kilku dni wyczuwali intensywny, trudny do zniesienia zapach na klatce schodowej.
- Straszny smród na klatce. Ten pies musiał tam chyba tydzień leżeć. To niesamowite, że w nowym budynku dzieją się takie rzeczy - relacjonowali anonimowo mieszkańcy.
Na miejscu zauważono również ślady krwi i płynów ustrojowych, co wzbudziło dodatkowe podejrzenia. Świadkowie przypuszczali, że ciało zwierzęcia mogło zostać usunięte i zakopane w okolicy.
Interwencja policji i ustalenia
Policja została wezwana do jednego z bloków w miejscowości Osiek w gminie Galewice.
- Do Komendy Powiatowej Policji w Wieruszowie wpłynęło zgłoszenie, z którego wynikało, że mogło dojść do zabicia psa. Na miejscu ustalono właścicielkę – 30-letnią mieszkankę powiatu wieruszowskiego - poinformował kom. Kamil Ostrycharz z KPP w Wieruszowie.
Funkcjonariusze szybko ustalili miejsce, w którym znajdowało się ciało zwierzęcia.
Weterynarz: zwłoki w stanie rozkładu
Wezwany na miejsce lekarz weterynarii nie miał wątpliwości, że pies nie żył od kilku dni.
- Pies znajdował się w stanie rozkładu, określanym jako faza wzdęcia, która występuje między drugim a siódmym dniem od śmierci - wyjaśnił lekarz weterynarii Dariusz Sowiński.
Tymczasem właścicielka twierdziła, że nie było jej w mieszkaniu jedynie przez kilka godzin. Stan zwłok może jednak wskazywać na zupełnie inny przebieg wydarzeń.
Sprzeczne wersje właścicielki
Jak relacjonował burmistrz Wieruszowa Rafał Przybył, który pojawił się na miejscu, kobieta przedstawiała niespójne wyjaśnienia.
- Najpierw mówiła, że oddała psa do utylizacji, później że znajomy pomógł jej usunąć ciało i zakopał je w lesie. Myślę, że zdaje sobie sprawę z zaniedbań. Sprawą zajmuje się policja i prokuratura - przekazał burmistrz.
Policja podkreśla, że na tym etapie nie potwierdzono, aby doszło do celowego zabicia zwierzęcia lub rażącego zaniedbania, jednak prowadzone jest postępowanie wyjaśniające.
- Celem jest dokładne ustalenie okoliczności śmierci psa - dodaje kom. Ostrycharz.
Nielegalne zakopywanie zwierząt
Eksperci przypominają, że zakopywanie zwierząt w lesie jest w Polsce nielegalne i traktowane jako zanieczyszczanie środowiska. Za takie działanie grozi kara aresztu, ograniczenia wolności lub grzywna od 500 do nawet 5000 zł.
Zgodnie z przepisami, ciało zwierzęcia powinno zostać przekazane do utylizacji lub pochowane na specjalnym cmentarzu dla zwierząt.
Śledczy badają sprawę, która może stać się kolejnym przykładem konieczności reagowania na sygnały o możliwym zaniedbaniu zwierząt.
07:52
dzisiaj
OSTRZESZÓW: Malowanie jest dla niej pasją i terapią
13:52
wczoraj
OSTRZESZÓW: Rap i szybkie samochody, czyli nowy teledysk Szefiego
12:35
wczoraj
OSTRZESZÓW: W hołdzie ofiarom Zbrodni Katyńskiej i Katastrofy Smoleńskiej
10:20
wczoraj
KĘPNO: 39 nacji upodobało sobie Kępno
09:17
wczoraj
KĘPNO: „Płomień Inspiracji” - kolejne spotkanie z młodzieżą