OSTRZESZÓW: Patryk Jędrowiak „Samorządowcem Roku”
5 marca 2026, 09:00
Imieniny:Aurory, Fryderyka, Oliwii
Teraz
Jutro
4 listopada już po raz czwarty rozdano w Ostrzeszowie „Dominki” – nagrody będące wyrazem wdzięczności dla darczyńców i przyjaciół miejscowego Domu Dziecka. 48 osób prywatnych oraz przedstawicieli firm, placówek oświatowych i organizacji społecznych odebrało pamiątkowe statuetki i wysłuchało dedykowanego im koncertu. Tym razem, podopieczni Domu, wspierani przez Ostrzeszowskiego Idola Igę Kurzawę, zaprezentowali własne wersje znanych piosenek z filmów i seriali. Zaśpiewała również dyrektor Iwona Suchorska Kurzawa, która zwraca uwagę na fakt rosnącej z roku na rok liczby nagradzanych. Za pierwszym razem było ich zaledwie piętnastu, teraz – niemal pięćdziesięciu.
-To jest potwierdzenie mojej teorii, że dobro się mnoży - stwierdziła dyrektor Suchorska Kurzawa – Jest to fantastyczne i bardzo nam z tym dobrze. Dobrze nam z tymi ludźmi, których mamy, z tymi zaprzyjaźnionymi z nami, z tymi, którzy nas bardzo lubią, którzy trafiają do naszego Domu zupełnie bez okazji. Po prostu przychodzą napić się herbaty czy kawy i po prostu pogadać z nami, tak zwyczajnie pogościć się. To jest też fantastyczne doświadczenie dla moich podopiecznych. Na tyle, na ile może, to niech to jest tak, jak w każdym innym domu, w którym przyjmuje się gości, z kimś się zaprzyjaźnia. Z kimś to trwa dłużej, z kimś trochę krócej, kogoś się traci… Normalne życie.
W gronie nagrodzonych przeważają osoby i podmioty spoza Ostrzeszowa, w tym z Kępna, Ostrowa Wielkopolskiego, Sycowa, a nawet z Warszawy, Krakowa, Niemiec i Kanady. Bardzo różnorodne są też formy wspierania Domu Dziecka. Jedni przekazują pieniądze i inne dobra materialne, inni fundują dzieciom wakacje, jeszcze inni ofiarowują życzliwość i czas. Przykładem na to ostatnie jest Anna Szymańska z Ostrzeszowa, która wraz z synem od kilku lat często gości u siebie jednego z najmłodszych podopiecznych Domu.
-Mały przyjaźnił się z Faabianem w przedszkolu i ta przyjaźń przetrwała. Zaczęłam zapraszać go do nas do domu. Przychodził do Czarka, bawili się. Miał okazję bycia w takim normalnym domu, przebywania, zabawy. Nieraz padały słowa, że chciałby zostać. To chyba naturalne, że dziecko w ten sposób odbiera taki normalny, spokojny dom.
Wzajemne relacje stały się bardzo bliskie, wręcz rodzinne, a każde kolejne spotkanie dostarcza wielu radosnych i wzruszających chwil. Za każdym „Dominkiem” kryje się zresztą bardzo budująca i podtrzymująca wiarę w ludzi historia.
-Przy tej okazji dziękuję tym wszystkim fantastycznym, bezimiennym ludziom, którzy się u nas pojawiają i zostawiają po sobie taki ogromny ślad i radość. Naprawdę serdecznie im dziękuję.
Oczywiście przyłączamy się do tych słów Iwony Suchorskiej-Kurzawy.
08:32
dzisiaj
OSTRZESZÓW: Patryk Jędrowiak „Samorządowcem Roku”
20:38
wczoraj
MARCINKI: Spadł i stracił przytomność. 35-latek trafił do szpitala
14:16
wczoraj
WIERUSZÓW: Policyjna akcja "Łapki na kierownicę"
13:15
wczoraj
KĘPNO: Zniszczyli ławkę na placu zabaw
13:10
wczoraj
GRABÓW NAD PROSNĄ: Za szybko i na podwójnym gazie