18 lutego 2026, 06:31

Teraz

Fakty

A A A

OSTRZESZÓW: Radni o orzeczeniach o potrzebie kształcenia specjalnego

Rosnąca liczba orzeczeń o potrzebie kształcenia specjalnego i ich wpływ na bieżące funkcjonowanie placówek oświatowych to jeden z tematów poruszonych podczas ostatniego posiedzenia Rady Miejskiej w Ostrzeszowie. Zgodnie z definicją, orzeczenie o potrzebie kształcenia specjalnego to formalny dokument wydawany przez poradnię psychologiczno-pedagogiczną, potwierdzający, że dziecko wymaga specjalnych warunków nauki i metod pracy ze względu na niepełnosprawność, niedostosowanie społeczne lub zagrożenie niedostosowaniem społecznym. Jest to podstawa do dostosowania organizacji kształcenia i wychowania w placówce edukacyjnej do indywidualnych potrzeb dziecka, a także podstawą do zapewnienia mu odpowiedniego wsparcia. Radna Kamilla Pacyna zastanawiała się, czy w każdym przypadku wydanie takiego orzeczenia jest uzasadnione.
- Czy jest jakaś weryfikacja tych orzeczeń już na etapie, kiedy są one wydawane? – pytała. – Myślę, że tam trzeba poszukać naszych oszczędności. 
Wyjaśnień udzielił dyrektor Zakładu Obsługi Placówek Oświatowych Sławomir Cwojdziński.
- Orzeczenia o  potrzebie kształcenia specjalnego wydaje poradnia a nie my, więc to co jest w nich zawarte staramy się wykonywać. Zawarte są tam określone zalecenia. Z takim orzeczeniem rodzic albo opiekun prawny udaje się do jednostki oświatowej, spotyka się z dyrektorem, z wychowawcą, z grupą, która przygotowuje tzw. IPET (Indywidualny Program Edukacyjno-Terapeutyczny, przyp. red.) i proponuje określoną liczbę godzin pomocy. Specjalistów rzeczywiście trudno i coraz trudniej jest znaleźć, szczególnie jeżeli takie orzeczenia wpływają w ostatnich dniach sierpnia czy we wrześniu. 
Dyrektor ZOPO przyznał, że duża liczba orzeczeń bywa dla dyrektorów szkół poważnym problemem organizacyjnym.
- Nie mają narzędzi i osób, aby tę pomoc zapewnić – stwierdził. – Rodzic słusznie zabiega i nalega bo taka jest jego rola i chce jak najlepiej dla dziecka. To zupełnie zrozumiałe. Czy następuje weryfikacja tych orzeczeń? Następuje. Rodzic ma też prawo zrezygnować z przydziału tych godzin. Wszystko dzieje się cały czas na żywym organizmie w jednostce. 
W podobnym tonie wypowiadał się radny i jednocześnie dyrektor Zespołu Szkół nr 1 Dariusz Grzesik.
- Orzeczenia bardzo często są podejmowane na podstawie orzeczenia lekarskiego, z jakim zgłasza się rodzic dziecka z określonymi problemami i potrzebami – przypomniał. – Żaden pracownik poradni nie jest uprawniony do tego, żeby podważać decyzje zawarte w orzeczeniach lekarskich. Z tego co wiem, w tej chwili ministerstwo dostrzegło ten problem i pracuje nad tym, aby przygotować odpowiednie przepisy i aby orzeczenia lekarskie były bardziej uzasadnione merytorycznie. Nie tylko jedno zdanie „należy się”, ale też na przykład dodatkowa informacja dotycząca przebiegu leczenia. 
Dodajmy, że kwestii orzeczeń o potrzebie kształcenia specjalnego poświęcone było spotkanie, na które Poradnia Psychologiczno-Pedagogiczna zaprosiła dyrektorów wszystkich placówek oświatowych działających na terenie powiatu ostrzeszowskiego. 

Autor: lukasz.smiatacz@radiosud.pl