29 stycznia 2022, 03:14

Teraz

-2°

Fakty

A A A

OSTRZESZÓW: Radni podsumowali wizytę prezydenta

Nie milkną echa wizyty prezydenta Andrzeja Dudy w Ostrzeszowie. Wiele pytań na ten temat padło podczas ostatniej sesji Rady Powiatu. W dużej mierze dotyczyły one listy osób, które zostały zaproszone na spotkanie głowy państwa z samorządowcami. Radny Kazimierz Obsadny zastanawiał się, dlaczego starosta Lech Janicki nie złożył swojego podpisu pod zaproszeniem, jakie do Kancelarii Prezydenta wysłał w ubiegłym roku burmistrz Mariusz Witek.
-Wygląda na to, że brak tego podpisu pod podpisem burmistrza to jest brak współpracy między powiatem a gminą Ostrzeszów – stwierdził radny – Ja nie mówię, kto tu jest winien, ale ktoś jest. Jest to czarna krecha, tak to oceniają kręgi władzy w Warszawie i Poznaniu. O własne publicity trzeba dbać.
K. Obsadny miał ponadto żal do starosty o to, że mając określoną pulę zaproszeń na spotkanie z A. Dudą w Ratuszu, żadnego z nich nie przekazał członkom opozycyjnego klubu radnych „Razem dla powiatu”.
-Zaproszenie prywatnie wyprosiła radna Gorzelanna, ale to nie znaczy, że była ona reprezentantem opozycji. Ja osobiście, i inni radni opozycji nie sugerują wam, kto z PSL-u ma bywać na jakichkolwiek spotkaniach.
W opinii radnego Obsadnego, wystąpienie prezydenta „było rzeczowe i konkretne w obszarze Powstania Wielkopolskiego i ruchu harcerskiego”.
-Zabrakło jednak odniesienia do lat 80-tych, do czasu walki o wolność i demokrację. Ostrzeszów w tym zakresie brylował w byłym województwie kaliskim – podkreślił – Należy zadać pytanie, komu zależy na przemilczaniu tego okresu w Ostrzeszowie? To nie wina pana prezydenta, że o tym nawet w jednym zdaniu nie wspomniał. Winą za t zamazywanie historii należy obarczyć tych, którzy przygotowali rys historyczny Ostrzeszowa dla Kancelarii Prezydenta z okazji tej wizyty.
Ustosunkowując się do poruszonych kwestii, starosta oznajmił, że nie wiedział o zaproszeniu wystosowanym przez burmistrza.
-My mieliśmy zawsze zwyczaj, że zapraszamy, czy też robimy tego typu inicjatywy wspólnie – dodał – Być może pan burmistrz zainspirowany jakimiś określonymi sprawami skierował takie zaproszenie. Ja tego zaproszenia nie widziałem na oczy. Ja bym tego nie traktował jako symptomu złej współpracy. Zdarzają się takie przypadki.
L. Janicki poinformował, że jako współgospodarz wizyty głowy państwa samorząd powiatowy miał początkowo do rozdysponowania cztery zaproszenia na spotkanie w Ratuszu. Trafiły one do: starosty, wicestarosty Adama Mickiewicza, przewodniczącej Rady Marianny Powązki oraz członka Zarządu Powiatu Jana Puchały. Dopiero później, do tego grona dołączona Maria Gorzelanna.
-Gdyby taka prośba była jeszcze ze strony pana Obsadnego, to na pewno, z racji jego zasług w latach 80-tych zrobiłbym to samo, natomiast mówiąc szczerze nie przyszło mi to w tamtym momencie do głowy, co jest może moim faux pas. Prosił również pan Hemmerling, ale po rozważeniu z panem burmistrzem stwierdziliśmy, że z racji stażu w Radzie wpis na listę będzie miała pani radna.
Z wypowiedzi L. Janickiego wynikało, że podjęto próbę zorganizowania dodatkowego spotkania prezydenta Dudy z przedstawicielami lokalnych struktur Prawa i Sprawiedliwości, jednak okazało się to niemożliwe.
-Limitów nie ustalał samorząd miasta i gminy ani powiat, tylko BOR i Kancelaria Prezydenta – przekonywał starosta.
Łącznie do dyspozycji gospodarzy wizyty oddano dwadzieścia miejsc na liście, a dodatkowe sześć przyznano wójtom i burmistrzom gmin powiatu ostrzeszowskiego. L. Janicki bardzo wysoko ocenił zaangażowanie władz gminy w organizację wydarzenia. Podobnie jak wygłoszone przez prezydenta Dudę wystąpienie.
-Mnie osobiście się bardzo podobało – zaznaczył starosta – Gdyby pan prezydent zechciał wziąć pod uwagę również te elementy z lat 80-tych to byłoby jeszcze pełniejsze. Natomiast pan prezydent chciał się skoncentrować na Powstaniu Wielkopolskim, ponieważ przygotował się do tego bardzo dobrze, wiedział, że Ostrzeszów odegrał dużą rolę w Powstaniu Wielkopolskim. Powiedział dużo dobrych słów o naszej gospodarności. Naprawdę bardzo dobre przemówienie, chwalić sobie, ale było krótkie i chyba nie wszystko byłby w stanie w nim zmieścić.
Z kolei w programie wizyty nie udało się zmieścić złożenie przez prezydenta kwiatów przy obelisku Golgota Wschodu.

Autor: lukasz.smiatacz@radiosud.pl

Archiwum komentarzy
Tryb sortowania komentarzy:
  • ~Konrad : Śmieszne to wszystko. Prezydent nie miał nam nic ważniejszego do powiedzenia tylko opowiadał o historii Ostrzeszowa. My ją dobrze znamy!

    19:16, 6 lipca 2017, | odpowiedz
  • ~ALE : Co to wszystko ma znaczyc../..
    ZGODA BUDUJE!!!!!!!!!!

    08:09, 4 lipca 2017, | odpowiedz