13 lipca 2020, 06:17

Teraz

12°

Fakty

A A A

OSTRZESZÓW: Zebrali najwięcej w historii

85.791 złotych- tyle, według wstępnych obliczeń, udało się zebrać podczas 28. Finału Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy w Ostrzeszowie. W ten sposób znacząco pobito zeszłoroczny rekord. To przede wszystkim efekt pracy osiemdziesięciu wolontariuszy oraz licznych licytacji. Podobnie jak w ubiegłym roku, centrum wielkoorkiestrowego grania zlokalizowane było w Ostrzeszowskim Centrum Kultury i przylegającym do niego parkingu. Sala widowiskowa z trudem pomieściła tych, którzy chcieli podziwiać taneczne i wokalne popisy dzieciaków ze wszystkich ostrzeszowskich przedszkoli. Przed budynkiem królowała natomiast muzyka rockowa. Najpierw w wykonaniu zespołu The Foomix, a później Garażowego Raju. Bez większej przesady można jednak stwierdzić, że Wielką Orkiestrą Świątecznej Pomocy żył w niedzielę cały Ostrzeszów. Wydarzenia towarzyszące organizowano bowiem w różnych punktach miasta.
- O godzinie 10:00 w Centrum Sportowym "Kotłownia" odbył się turniej squasha - mówi Ewa Wieczorek, szefowa sztabu WOŚP w Ostrzeszowie - O 12:30 mecz zorganizowany przez akademię piłkarską, a później Urząd Miasta i Gminy kontra Przyjaciele. Pobocznych imprez jest bardzo dużo. Wszyscy gramy do jednej bramki, na rzecz dzieci. 
Dodajmy, że finał na terenie gminy Ostrzeszów zapoczątkowano już w sobotę w miejscowości Kochłowy. W tamtejszej „Celince” zorganizowano koncert, podczas którego również licytowano na rzecz WOŚP. Największe słowa uznania należą się rzecz jasna wolontariuszom, którzy często przez wiele godzin przemierzali ulice miasta i okoliczne miejscowości, napełniając datkami kolorowe puszki.
- Myślę, że każdy finał ma swoją piękną atmosferę - ocenił Eryk Maciaczyk. - Uważam, że to, co wszyscy robimy, wolontariusze, sztab i wszyscy związani z tym ludzie, to jest naprawdę magia. Nie doświadczyłem żadnych przykrych sytuacji. Nawet zdarzyło się,  że jedna z osób chciała kupić mi jedzenie na stacji. Ciepło mi się zrobiło na serduszku, naprawdę miły gest ze strony tej osoby. Uważam, że naprawdę ludzie w naszym mieście są hojni i pomocni.
Do pobicia rekordu w dużym stopniu przyczyniły się także licytacje. Pod młotek trafiło między innymi ognisko z burmistrzem Patrykiem Jędrowiakiem.
- Stwierdziłem, że każdy finał musi mieć jakąś swoją specyfikę, rzeczy na licytację też muszą być oryginalne - wyjaśniał burmistrz. - Tym razem stwierdziliśmy, że postawimy na takie zwykłe towarzyskie spotkanie przy ognisku, przy kiełbaskach, które zorganizuję dla zwycięzców. Wpisaliśmy, że jest to ognisko dla czterech osób, ale jeżeli będzie to pięć czy sześć, nie będę miał nic przeciwko temu. Chodzi po prostu o to, żeby było grono osób, z którym spokojnie spędzimy wieczór, porozmawiamy przy ciepłym posiłku, w miłej atmosferze.
Chętnych nie brakowało, o czym świadczy uzyskana kwota. Grupa ostrzeszowian za spotkanie z burmistrzem skłonna była zapłacić tysiąc złotych. Jeszcze więcej, bo 1.300 złotych, przyniosła licytacja warsztatów kulinarnych z  mistrzem kuchni Pawłem Powroźnikiem. Po przygotowane przez niego potrawy ustawiały się długie kolejki. Tuż po rozstrzygnięciu ostatniej licytacji na scenę wyszła gwiazda tegorocznego finału w Ostrzeszowie Ania Deko, półfinalistka programu „Voice of Poland”.
- Zawsze chciałam być wolontariuszką, ale niestety nigdy do tego nie doszło - przyznała. - Kiedy tylko mogłam, zawsze uświetniałam ten piękny dzień swoim głosem. Bardzo fajna inicjatywa. Cieszę się, że to już dwudziesty ósmy finał Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Zawsze wspieram i będę wspierać. Oczywiście inaczej się gra na takich wydarzeniach, kiedy wspiera się potrzebujących ludzi, a inaczej na zwykłym, normalnym koncercie. Dużo lepiej występuje mi się na wydarzeniach, kiedy wiem, że mogę wspierać jakiś ważny cel, ważną inicjatywę. Wtedy serducho jest pełne emocji.
Wokalistce towarzyszył na scenie Dj Play Łukasz Małolepszy. Ci, którzy nie mogli osobiście wrzucić datku do puszki wolontariusza, w tym roku, po raz pierwszy, mogą to zrobić wirtualnie.
- Wiele osób związanych z Ostrzeszowem, które chciałyby się włączyć do naszej zbiórki, mieszka poza granicami miasta albo ze względów chociażby zdrowotnych nie ma możliwości uczestniczenia dzisiaj, a w ten sposób przyłącza się do ostrzeszowskiej puszki - argumentuje burmistrz Jędrowiak.
Zebrana w ten sposób kwota przekroczyła już jedenaście tysięcy złotych i wciąż rośnie. Jest więc spora szansa na to, że ostateczna zebrana w Ostrzeszowie suma osiągnie po raz pierwszy sto tysięcy złotych. Co godne podkreślenia, pomagać można było nie tylko finansowo, ale również poprzez oddanie krwi. Podczas akcji towarzyszącej finałowi WOŚP zebrano ponad 30 litrów życiodajnego płynu.

Autor: lukasz.smiatacz@radiosud.pl