CZASTARY: Pożar w Czastarach
10 lipca 2026, 19:07
Imieniny:Filipa, Sylwany, Witalisa
Teraz
Jutro
Integracja ponad podziałami, promowanie akceptowania odmienności, przełamywanie stereotypów i wspólna radosna zabawa to główne cele imprezy pod hasłem „Spotkajmy się razem”, która już po raz ósmy odbywała się w Ostrzeszowie. W środę przybyli tam przedstawiciele domów pomocy społecznej, warsztatów terapii zajęciowej, środowiskowych domów samopomocy i innych ośrodków wsparcia z całego powiatu. Towarzyszyli im m.in. uczniowie Szkoły Podstawowej nr 2 w Ostrzeszowie i Szkoły Podstawowej w Parzynowie oraz przedszkolacy. Zgodnie z tradycją, wszyscy zgromadzili się przed Starostwem Powiatowym, a następnie przemaszerowali ulicami miasta do Specjalnego Ośrodka Szkolno-Wychowawczego, gdzie zorganizowano szereg gier, zabaw i występów.
- Jest to bardzo ważna idea, którą staramy się co roku powtarzać – mówi dyrektor Specjalnego Ośrodka Szkolno-Wychowawczego w Ostrzeszowie Katarzyna Kokoszko-Hodyjas. - Jako szkolnictwo specjalne mówimy dużo o edukacji włączającej. Zresztą mamy w tym roku projekt, który o tej edukacji włączającej mówi, to jest Specjalistyczne Centrum Wspierające Edukację Włączającą. Przede wszystkim chodzi o to, żeby nie tylko w szkołach mówiło się o równości ludzi, o byciu razem i o odmiennościach, tym że każdy z nas jest inny, każdy jest po prostu indywiduum. Nasz pochód pokazuje tą barwność świata i to, że wszyscy możemy być razem. Nie musimy być wszyscy identyczni, tylko po prostu każdy może być unikatowy. Jest to zawsze jedna z najcudowniejszych chwil, kiedy możemy się ze sobą po prostu spotkać, porozmawiać, dowiedzieć się co u kogo słychać i zobaczyć uśmiechy, że oni są dalej zadowoleni z życia, że im się układa, że jest dobrze.
Choć o niepełnosprawności wiemy coraz więcej to wciąż nie udało się zwalczyć wszystkich krzywdzących stereotypów na ten temat. Imprezy takie jak „Spotkajmy się razem” służą więc pogłębianiu naszej świadomości.
- Przede wszystkim powinniśmy mówić o tym, że niepełnosprawność to nie jest choroba, bo można być osobą chorą i mieć stopień niepełnosprawności, ale sama w sobie niepełnosprawność nie jest chorobą – podkreśla K. Kokoszko-Hodyjas.
Jak zaznacza główna organizatorka przedsięwzięcia Małgorzata Wichnowska, Specjalny Ośrodek Szkolno-Wychowawczy realizuje szereg wydarzeń i projektów służących integrowaniu osób z niepełnosprawnościami ze środowiskiem, w którym żyją.
- Te pikniki i te spotkania mają pokazać, że wśród społeczeństwa są też osoby niepełnosprawne, ale są to osoby pełne wielkiego serca, pełne energii, pełne uśmiechu, pełne radości i pełne kolorów przede wszystkim.
Biorąc pd uwagę reakcję osób, które na swojej drodze spotykał wielobarwny korowód, a także przebieg całej imprezy należy być optymistą. Mimo dzielących nas różnic potrafimy być na siebie otwarci, podchodzić do siebie przyjaźnie i z szacunkiem.