16 października 2026, 07:54

Teraz

7°

Fakty

A A A

OSTRZESZÓW: Przyszłość zabiegów ortopedycznych pod znakiem zapytania

Pod dużym znakiem zapytania stanęła przyszłość zabiegów ortopedycznych przeprowadzanych w ostrzeszowskim szpitalu. 1 października w życie ma wejść zarządzenie Narodowego Funduszu Zdrowia, które w radykalny sposób ograniczyć ma zjawisko tzw. lekarzy walizkowych. W praktyce wybrane zabiegi specjalistyczne, w tym właśnie z zakresu ortopedii, będą rozliczane wyłącznie na oddziałach specjalistycznych, a nie, jak to ma miejsce w Ostrzeszowie, na chirurgii ogólnej. Temat pojawił się na ostatnim posiedzeniu Rady Gminy w Kobylej Górze. Wicestarosta Lech Janicki zwrócił uwagę, że to już kolejny odcinek działalności, którego nasz szpital jest pozbawiany w ostatnim czasie. Pierwszy to oczywiście położnictwo i neonatologia.
– 25 lat udawało się bronić tego przyczółka, dużym kosztem, ale nigdy nie taki, który by powalił ten szpital – podkreślił. – W chwili obecnej już nie będzie tego oddziału.
L. Janicki nie krył żalu z faktu, że podobny los czeka teraz ortopedię.
– Był fajnie funkcjonujący pododdział, byli lekarze, działo się dobrze, ludzie chwalili. W chwili obecnej postanowiono w Warszawie, że takie małe szpitale nie będą miały bardziej skomplikowanych zabiegów ortopedycznych. Dotyczy to szczególnie kończyn dolnych. Wszelkie działania w tym względzie będą wyłączone z kontraktu chirurgicznego. Tu nie ma już w tej chwili pododdziału ortopedycznego, tylko w ramach kontraktu chirurgicznego świadczenie usług z pakietu ortopedii. To jest bardzo niedobry symptom bo będą kolejki, będzie czekanie, będzie proszenie.
Zdaniem wicestarosty, za zarządzeniem NFZ stoi silne lobby dużych szpitali, zwłaszcza tych, w których funkcjonują oddziały ortopedyczne. Jak przypomniał, w ostatnim czasie ostrzeszowska ortopedia została doposażona w nowoczesny sprzęt, co dawało szansę na jej dalszy rozwój.
– Wylewa się dziecko z kąpielą – skomentował decyzję NFZ. – To nie są wcale zabiegi, które przerastają możliwości takiego lokalnego szpitala. Tu się dużo dobrych rzeczy stało. Myśmy wystąpili do „wszystkich świętych”, żeby bronić tego obszaru, żeby to pozostawić. Myślę, że tylko działanie polityczne może być skuteczne, jeśli się zablokuje to zarządzenie prezesa NFZ. Wszystko wynika z braku środków finansowych w budżecie służby zdrowia. Nad tym należy ubolewać. Nie będzie nam, jako mieszkańcom, wcale lepiej, tylko będzie gorzej. Myśmy mieli ogromne plany, żeby to rozwijać dalej. Szansa się rysowała, było wsparcie, były środki, były zakupy. Duże pieniądze przeznaczono i z powiatu, i od prywatnych fundatorów na zakup różnego rodzaju elementów ortopedycznych.
W opinii Janickiego, jeżeli zarządzenie zacznie obowiązywać, konieczne będzie zwiększenie liczby zabiegów chirurgicznych, aby w pełni wykonać kontrakt po wyeliminowaniu procedur ortopedycznych.
– Oczywiście jest wolny wybór, można jechać do innych szpitali, ale po co, jeżeli coś dobrze działało. A to naprawdę działało tutaj dobrze – ocenił wicestarosta. 

Autor: lukasz.smiatacz@radiosud.pl