CZASTARY: Pożar w Czastarach
10 lipca 2026, 18:45
Imieniny:Filipa, Sylwany, Witalisa
Teraz
Jutro
To jedna z najbardziej niezwykłych wypraw tego roku. Ekipa Traktorowych Podróżników, która wyruszyła ze Śląska do Watykanu i na Monte Cassino, pokonuje kolejne setki kilometrów za kierownicami ciągników rolniczych. Wśród śmiałków jest również Andrzej Ochocki z Mieleszyna.
Od soboty uczestnicy wyprawy mierzyli się z prawdziwym ekstremum. Podczas przejazdu przez Alpy temperatura na starcie wynosiła zaledwie około 10 stopni Celsjusza, a podróżnikom towarzyszyły ulewy i oberwania chmury. Górskie drogi okazały się ogromnym wyzwaniem nie tylko dla ludzi, ale także dla maszyn.
Po przekroczeniu granicy włoskiej warunki zmieniły się diametralnie. Zamiast chłodu i deszczu na uczestników wyprawy czekał afrykański wręcz upał. Temperatura w kabinach ciągników sięgała nawet 43 stopni Celsjusza.
– Dzisiejszy dzień to był prawdziwy test przetrwania. Większość trasy prowadziliśmy przez góry, zmagając się z ekstremalnymi podjazdami o nachyleniu dochodzącym do 18 procent – relacjonują Traktorowi Podróżnicy.
Kolejny etap zakończył się sukcesem. Po pokonaniu 230 kilometrów ekipa oficjalnie zameldowała się we Włoszech, w malowniczym Coda di Gatto. Co najważniejsze, mimo bardzo trudnych warunków i ogromnego obciążenia sprzętu, podróżnicy po raz kolejny ukończyli dzień bez żadnej awarii.
– Mamy powód do wielkiej dumy. Dzisiejszy etap kończymy bez żadnej awarii. Nasze maszyny to prawdziwe stalowe bestie, które niczego się nie boją – podkreślają uczestnicy wyprawy.
Na miejscu podróżnicy zostali serdecznie przyjęci przez gospodarzy Agriturismo Coda di Gatto. Podziękowania skierowali również do burmistrz miejscowości, która osobiście powitała ekipę na włoskiej ziemi.
Przed uczestnikami kolejne kilometry. Następnym ważnym punktem na trasie jest Wenecja, do której właśnie zmierzają. Potem czeka ich dalsza droga do Watykanu oraz na Monte Cassino – miejsca szczególnie ważnego dla polskiej historii.