23 września 2023, 14:18

Teraz

18°

Fakty

A A A

OSTRZESZÓW: Rewitalizacja parku droższa niż przewidywano

Aż 3 miliony złotych będzie musiała dołożyć gmina Ostrzeszów z własnego budżetu do rewitalizacji Parku Kosynierów oraz budowy terenu rekreacji na ulicy Norweskiej, w tym skateparku i pumptracku. Co prawda, jak już informowaliśmy, samorządowi przyznano na ten cel dofinansowanie w wysokości 5 milionów złotych z Polskiego Ładu, ale otwarcie ofert w przetargach na realizację inwestycji nie przyniosło dobrych wiadomości. Zaproponowane przez uczestników postępowania kwoty wynoszą bowiem łącznie 8 milionów złotych.
- W obu częściach przetargu złożono po jednej ofercie – poinformował podczas czwartkowej sesji Rady Miejskiej burmistrz Patryk Jędrowiak. - Jesteśmy na etapie badania ofert. Jeśli chodzi o wyniki przetargu, sytuacja jest analogiczna jak w przypadku ulicy Wiejskiej, czyli na te zadania uzyskaliśmy 5 milionów złotych dotacji, natomiast sumarycznie wartość po przetargu wynosi około 8 milionów złotych. Czyli po zaakceptowaniu dzisiejszych zmian w budżecie zadanie będzie mogło być zrealizowane przy 60-procentowej dotacji.
W ślad za tą informacją poszło przedłożenie radnym projektu uchwały, na mocy której zwiększono o wspomniane 3 miliony złotych nakłady na przeprowadzenie zaplanowanych zadań. Część radnych nie kryła jednak swoich wątpliwości względem przedstawionej propozycji. Sławomir Odrobiński pytał czy rozważano możliwość powtórzenia przetargu po tym, jak okazało się, że uzyskana w jego wyniku kwota jest znacznie wyższa od planowanej.
- Przy rozstrzygnięciu przetargu na termomodernizacją urzędu również w pierwszym rozstrzygnięciu była wyższa kwota (2,9 miliona) i wtedy ten przetarg unieważniono i powtórzono – argumentował.
Stanowisko takie poparła Krystyna Rajska.
- Kiedy Rada Dzielnicy nr 3 zaczęła walkę o drogę 444, to w pewnym momencie doszło do tego, że WZDW zorganizowało przetarg na tę drogę – przypomniała. - Uzyskana kwota przekroczyła zaplanowaną o 66 tysięcy złotych i go unieważniono, a tutaj chodzi przecież o miliony.
W odpowiedzi burmistrz przekonywał, że na obecnym etapie pole manewru jest już bardzo ograniczone, ponieważ upłynęły już ustawowe terminy na powtórzenie przetargu czy ograniczenie zakresu inwestycji.
- Czy wolałbym nie dokładać? Oczywiście, że bym wolał, natomiast alternatywa jest taka, że zwracamy 5 milionów złotych dotacji – przekonywał. - Skatepark w Ostrzeszowie był obiecywany przez 15, a może 20 lat, więc jeżeli mamy możliwość zrealizowania takiej inwestycji przy 60-procentowym dofinansowaniu, to uważam, że jak najbardziej warto taką inwestycję przeprowadzić i nie oddawać 5 milionów złotych.
Po tym wyjaśnieniu niektórzy z radnych nie wyzbyli się jednak wątpliwości.
- Waga społeczna budowy ulicy i rewitalizacji parku jest chyba drastycznie różna, ja bym nawet nie porównywał, co dla społeczeństwa jest ważniejsze – oświadczył Antoni Marchiński. - Naszym założeniem przy wcześniejszych dyskusjach było, aby finansowanie z naszego budżetu wynosiło tylko 10%, a nie 40% jak dzisiaj. To są ogromne kwoty.
Przyczyny takiego stanu rzeczy burmistrz upatruje w aktualnej sytuacji gospodarczej w Polsce.
- Pamiętajmy, że od momentu złożenia wniosku o dofinansowanie do momentu sporządzenia projektów i ogłoszenia przetargów często mija około roku. Niestety, w obecnej sytuacji, kiedy mamy inflację, której nie wywołał burmistrz Ostrzeszowa ani Rada Miejska w Ostrzeszowie, ceny rosną i z tym musimy się liczyć. Czasem rosną więcej, czasem mniej. Niestety w tym przypadku ta różnica jest duża, tak jak w przypadku ulicy Wiejskiej.
W opinii K. Rajskiej, po otwarciu ofert zgłoszonych w przetargu powinny zapaść inne decyzje.
- Można było dokonać pewnych zmian, chociażby w projekcie, czy podzielić prace na dwa lata i nie oddawać środków – stwierdziła. - Można było zmieścić się w kosztach i zrobić to na co nas stać.
P. Jędrowiak powtórzył, że zastosowanie takiego rozwiązania było niemożliwe.
- Po rozpisaniu przetargu i otwarciu ofert nie ma już możliwości zmiany, ogłoszenia ponownego przetargu. Terminy upłynęły – zapewniał. - Jeżeli ktoś by chciał rozpisać przetarg na nowo, może to zrobić, ale zwracając 5 milionów złotych, ponieważ upłynął termin określony w Polskim Ładzie.


Głosowanie w sprawie uchwały dotyczącej zmian w budżecie nie było jednomyślne, ale ostatecznie zakończyło się po myśli burmistrza. 11 radnych opowiedziało się za, 5 przeciw (Danuta Gagatek, Andrzej Manikowski, Antoni Marchiński, Sławomir Odrobiński, Krystyna Rajska), a 2 wstrzymało się od głosu (Edward Skrzypek, Janusz Suwiczak).

Autor: lukasz.smiatacz@radiosud.pl