8 sierpnia 2020, 01:51

Teraz

21°

Fakty

A A A

SIEDLIKÓW: Święto plonów z jubileuszem w tle

W strugach ulewnego deszczu rozpoczynały się w niedzielę (21 sierpnia) Miejsko-Gminno-Parafialne Dożynki w Siedlikowie. Na szczęście z czasem pogoda stawała się coraz bardziej łaskawa, co dało możliwość kontynuowania imprezy i realizowania kolejnych jej punktów. Siedlików to miejscowość znajdująca się aktualnie w centrum uwagi z powodu przypadającego w bieżącym roku jubileuszu 750-lecia powstania. Nawiązań do tej okazałej rocznicy nie zabrakło także podczas święta plonów. Już na samym wstępnie, przed Kościołem Świętego Andrzeja posadzono cis wyhodowany z nasion poświęconych przez Papieża Benedyka XVI. W taki właśnie sposób, czci się w powiecie ostrzeszowskim tegoroczne jubileusze, w tym 1050-lecie Chrztu Polski, 600-lecie nadania praw miejskich Grabowowi nad Prosną i 650-lecie powstania Mikstatu. Po zasadzeniu drzewka, uformowano tradycyjny dożynkowy korowód, który przemaszerował na miejscowy stadion. Tam odbyła się msza święta dziękczynna, odprawiona przez ks. proboszcza Jana Hutniczaka. Później, pierwsze skrzypce odgrywali już oczywiście starostowie dożynkowi – Monika Iwańska z Siedlikowa, która wraz z mężem prowadzi 100-hektarowe gospodarstwo specjalizujące się w hodowli trzody chlewnej i produkcji roślinnej oraz Andrzej Ziętek z Niedźwiedzia, właściciel gospodarstwa o powierzchni 160 hektarów, nastawionego na produkcję mleka. Poprosiliśmy ich o podsumowanie tegorocznych żniw.
-Jeżeli chodzi o pogodę to zadowalają, a jeśli chodzi o plon to wydawało się, że będzie lepszy, ale nie spełnił oczekiwań – stwierdził pan Andrzej – W tamtym roku wydawało się, że plon będzie gorszy, a był dużo lepszy. Zdecydowała o tym pogoda. Niby deszcz przepadywał, ale czegoś jeszcze zabrakło. Być może zaszkodziła zima. 
W opinii starosty dożynkowego, obecne czasy nie są łatwe dla rolników i wymagają lepszego w przeszłości przygotowania.
-Kiedyś bardziej pomagano rolnikowi, a dzisiaj, żeby coś mieć, musi sam sobie to „wychodzić”. Kiedyś bardziej dbano o rolnika. Pomimo dopłat, trzeba za wszystkim chodzić. Kto nie będzie chodził, nie da sobie rady w rolnictwie. Samo nic do domu nie przyjdzie.
Starostowie bochen chleba wypieczony z tegorocznych plonów przekazali na ręce gospodarzy święta plonów – burmistrza Mariusza Witka i przewodniczącego Rady Miejskiej Edwarda Skrzypka.
-Wszyscy drodzy rolnicy, sadownicy, ogrodnicy i pszczelarze. Chcieliśmy serdecznie, gorąco, z całego serca podziękować za piękny bochen chleba, który jest owocem pracy rolnika. Życzmy sobie zdrowia, pomyślności i przyszłorocznych, dobrych plonów – mówił burmistrz.
Z życzeniami pospieszyła też delegacja powiatu ostrzeszowskiego, ze starostą Lechem Janickim na czele.
-W dniu dożynek dziękuje się wszystkim rolnikom za ich pracę pełną poświęcenia. To dzięki wam możemy cieszyć się na co dzień darami rodzinnej ziemi. Dziękujemy za kontynuowanie zwyczajów dożynkowych i przekazywanie ich młodemu pokoleniu.
Do kultywowania dożynkowych tradycji przyczynia się m.in. zespół folklorystyczny „Doruchowianie”, który poprowadził część obrzędową. Wielokrotnie podczas uroczystości głos zabierał europoseł Andrzej Grzyb, przewodniczący komitetu organizacyjnego obchodów 750-lecia. On też ufundował pamiątkowy medal, który w założeniu trafić ma do wszystkich domostw w Siedlikowie, a także do osób wspierających tę wieś swoimi działaniami. Dodajmy, że w programie święta plonów znalazły się występy zespołów „Jubilaci” i „Rogaszanie”, a gwiazdą imprezy był Andrzej Cierniewski.

Autor: lukasz.smiatacz@radiosud.pl