KĘPNO: Odbierali narkotyki w paczkomacie i zakopywali w lasach
15 stycznia 2026, 15:26
Imieniny:Arnolda, Dory, Pawła
Teraz
Jutro
Miłość do koni, pielęgnowanie lokalnych tradycji i radość ze wspólnego świętowania – te wartości połączyły setki mieszkańców regionu podczas wyjątkowego wydarzenia, jakim był Koński Piknik w Podzamczu. Wydarzenie przyciągnęło nie tylko miłośników koni, ale i całe rodziny, tworząc atmosferę prawdziwego święta.
Piknik rozpoczęła barwna i widowiskowa parada konna, która przeszła ulicami Wieruszowa. Grono mieszkańców miało okazję podziwiać aż 120 koni i dziesiątki bryczek – to jedna z największych tego typu parad w regionie od wielu lat. Jeźdźcy, hodowcy i pasjonaci koni pokazali nie tylko swoje umiejętności, ale przede wszystkim ogromną pasję i szacunek do tych majestatycznych zwierząt.
Pasja od pokoleń
Wielu uczestników podkreślało, że ich miłość do koni sięga dzieciństwa. Szczepan Bystry, hodowca koni z Jankowych, opowiadał: – Zajmuję się końmi od dzieciństwa, choć była dłuższa przerwa. Hodowlę zacząłem na nowo około sześciu lat temu. Obecnie mam siedmioletniego wałacha śląskiego.
Z kolei Marcin Troska z Mnichowic podkreślał: – To pasja wyssana z mlekiem matki. Kochamy konie od zawsze. Można powiedzieć, że to nieuleczalna choroba – na szczęście taka, której leczyć nie trzeba.
Koń – nie tylko zwierzę, ale przyjaciel
Koń nie jest jedynie wspaniałym stworzeniem – towarzyszy człowiekowi w codzienności, w pracy, ale i w trudnych chwilach. Wiktoria Karsznia z Pędziwiatrów pięknie ujęła emocjonalną więź: – To nie tylko koń, ale przyjaciel, na którego zawsze możemy liczyć… i który wysłucha nasze płacze.
Podczas wydarzenia zaprezentowano różnorodne rasy i zaprzęgi. Maciej Wierzba z gminy Łęka Opatowska przyjechał z imponującą reprezentacją:
– Mamy 15 koni śląskich i 2 kucyki w wieku od 3 do 23 lat. To konie niezwykle poczciwe i oddane – ich hodowla to czysta przyjemność.
Wielu odwiedzających nie kryło zachwytu nad eleganckimi bryczkami, które prezentował m.in. Stanisław Pietras ze Żdżar:
– Przyjechałem z końmi sportowymi – to kasztanowate KWPN-y oraz Pedro i Frank. Zaprzęg typowo pokazowy, który świetnie prezentuje się w ruchu.
Tradycja, która wciąż żyje
Wieruszowski piknik nie był tylko wystawą – to było spotkanie ludzi, którzy dzielą wspólne wartości i pielęgnują tradycje. Dla wielu był to również czas rozmów, wymiany doświadczeń i zacieśniania więzi społecznych:
– Lubimy konie, lubimy wycieczki – jesteśmy bardzo zadowoleni. Jak co roku reprezentujemy Podzamcze – mówiła jedna z uczestniczek.
14:07
dzisiaj
KĘPNO: Odbierali narkotyki w paczkomacie i zakopywali w lasach
13:48
dzisiaj
MIKSTAT: W tej gminie mieszkają obywatele 30 krajów
13:32
dzisiaj
OSTRZESZÓW: Ubywa mieszkańców i rodzi się coraz mniej dzieci
12:43
dzisiaj
WALICHNOWY: Dachowanie na drodze w Walichnowach
12:40
dzisiaj
WIERUSZÓW: Ponad 4 tys. mandatów na drogach w powiecie wieruszowskim w 2025 r.