17 maja 2022, 13:20

Teraz

16°

Fakty

A A A

WIERUSZÓW: Powrócił kontrowersyjny temat

Nadal trwa spór dotyczący kontrowersyjnej zamiany działek przy Alei Solidarności w Wieruszowie. Poszkodowani mieszkańcy wciąż nie otrzymali rekompensaty za poniesione straty. W wyniku złej decyzji w poprzedniej kadencji, za którą prawomocnym wyrokiem sądu został skazany były wiceburmistrz, obiekty przeniesione przez gminę zostały uznane przez Inspektorat Nadzoru Budowlanego za nielegalne.

Urząd Miejski w 2011 r. zaproponował zamianę działek przy Alei Solidarności, aby umożliwić inwestorowi budowę zakładu mającego produkować kształtki styropianowe. Państwo Wilk zgodzili się na taki krok pod warunkiem przeniesienia na koszt samorządu istniejących obiektów. Po pewnym czasie wyszło na jaw, że było to niezgodne z prawem. Za swoją błędną decyzję pokutuje już były zastępca burmistrza, ale mieszkańcy wciąż nie wiedzą czy rzeczywiście będą musieli rozebrać nieruchomości i czy otrzymają z tego tytułu odszkodowanie.

W ubiegłym roku, już po zmianie ekipy rządzącej, doszło do mediacji, które po decyzji Rady Miejskiej z końca marca zostały przerwane. Wówczas burmistrz Rafał Przybył oraz radni Konrad Parusiński i Małgorzata Dudka-Kos, w przeciwieństwie do większości, opowiadali się za dalszym prowadzeniem rozmów, które mogłyby zakończyć się ugodą. – Przez trzy lata byliśmy zwodzeni i nie pozwolimy aby działo się tak w dalszym ciągu – zapowiada Piotr Wilk. – Przy pierwszej próbie negocjacji, gdzie radni nie zgodzili się na ugodę, my zaproponowaliśmy 40 tys. zł. Wówczas nas pomawiano, że z obecnym burmistrzem dogadaliśmy się pod stołem. Przy obecnej propozycji, gdzie gmina sama zaproponowała nam 100 tys. zł, to dopiero powtarzano by, że jeszcze bardziej się dogadaliśmy. Dlatego wolimy wyrok sądu. On będzie jednoznaczny i nikt naszym nazwiskiem gęby nie będzie wycierał.

Coraz głośniej mówi się, że gmina może o wiele więcej stracić aniżeli zaproponowane w pierwszej wersji 40 tys. zł. Podczas posiedzenia radni wyrazili zgodę na przystąpienie do sporządzenia miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego dla spornej działki. Jak wytłumaczono w uzasadnieniu, wszystko po to, by umożliwić formalnie już posadowić obiekty na działce i ugodą zakończyć spór sądowy z właścicielami.

Autor: wieruszow@radiosud.pl