12 listopada 2019, 21:56

Teraz

Rozrywka i oświata

A A A

KĘPNO: Szymon Chwalisz zachęca do… kradzieży

„Czekam, kiedy ktoś w końcu ukradnie mój obraz...” - takie zaskakujące wyznanie jest jednocześnie tytułem wystawy, której wernisaż odbędzie się 14 listopada w Muzeum Ziemi Kępińskiej. Zebrane zostanie na niej kilkadziesiąt prac Szymona Chwalisza, najbardziej obecnie znanego ostrzeszowskiego artysty plastyka. Jego zdaniem, kradzież obrazu to… najlepsza forma docenienia talentu autora.
-Dla artysty chyba marketingowo nie może wydarzyć się nic lepszego niż nielegalne pozbawienie go jego dzieł. Tak sobie wymyśliłem i skoro już poszło to niech tak już pozostanie, ale koniec końców fajnie by było gdyby ktoś coś ukradł.
Potencjalny złodziej musi jednak mieć świadomość, że ekspozycja w kępińskim muzeum będzie dobrze zabezpieczona przed jego działaniami. A co będzie można zobaczyć? To swoista retrospekcja i podsumowanie dotychczasowego dorobku Szymona Chwalisza.
-Ja mam problem z tymi wystawami – stwierdził – Ostatnio rozmawialiśmy z moją menadżerką, że być może przestanę, a właściwie już przestaję publikować prace w Internecie. Tak się jakoś nieciekawie składa, że one mi się strasznie szybko sprzedają i później mam problem, żeby zrobić wystawę. Tak więc na wystawie w Kępnie będzie kilka reprodukcji, które sprzedały się i z przyczyn fizycznych nie mogę ich ściągnąć do Kępna, ale będą też nowe obrazy, z tej najnowszej serii. Te prace będą w oryginale.
„Uważam, że sztuka powinna być jak kanapka z żółtym serem i z ketchapem – dla każdego. Miło jeśli ten ketchap jest z surrealistycznych pomidorów i robi w naszych umysłach i żołądkach spustoszenie”
- pisze w mediach społecznościowych Nędzny Malarzyna. Do jakiego odbiorcy kieruje swoje prace?
-Jeżeli sztuka kojarzy mu się z jeleniem na rykowisku to będzie zawiedziony – uważa Chwalisz – Jeśli sztuka kojarzy mu się z dziwnymi tworami, które nie przedstawiają nic to też będzie zawiedziony. Mam dużo malarskich inspiracji, może nawet za dużo. Niektórzy patrzą na te prace i mówią, że to jest Beksiński lub Dali. Przyzwyczaiłem się już do tego. To już tak jest, że ludzie zawsze do czegoś porównują.
Gdyby ktoś zamiast ukraść postanowił po prostu kupić któryś z wystawionych obrazów, będzie taka możliwość. Wszystkie, za wyjątkiem jednego, który już jest zamówiony, czekają na nabywców. Nieprzypadkowo właśnie Kępno stało się miejscem kolejnej ekspozycji Szymona Chwalisza.
-Prowadzę od półtora roku warsztaty w Kępińskim Ośrodku Kultury – przypomina – Myślę, że są to całkiem fajne warsztaty, nieskromnie mówiąc. Uczymy się tak akademicko rysować i malować. Widzę postępy uczestników, które na nie chodzą, więc jestem z nich bardzo zadowolony. Poza tym nie miałem nigdy wystawy w Kępnie, chociaż jest to tak blisko. Tak naprawdę pierwszy raz zetknąłem się z Muzeum, będąc zaproszonym do zrobienia tej wystawy. Zobaczyłem, że bardzo nowocześnie i fajnie funkcjonuje. Bardzo młoda, otwarta kadra.
Wystawę w Muzeum Ziemi Kępińskiej oglądać będzie można do połowy stycznia. W planach jest także spotkanie autorskie z Szymon Chwaliszem. Na tym jednak oczywiście nie koniec. Ostrzeszowski artysta już przygotowuje się do kolejnych ekspozycji – w Warszawie, Poznaniu i Płocku, a także Barcelonie.  

Autor: