6 lipca 2022, 11:27

Teraz

16°

Rozrywka i oświata

A A A

OSTRZESZÓW: Co dalej z lokalem pod Basztą?

Po ponad ośmiu latach działalności, swoje podwoje zamknęła Kawiarnia „Baszta” w Ostrzeszowie. Dotychczasowi najemcy zrezygnowali z jej dalszego prowadzenia, a nowych nie udało się pozyskać. Ku zaskoczeniu Ostrzeszowskiego Centrum Kultury, w dwóch przeprowadzonych przetargach nikt nie złożył swojej oferty. Kawiarnia „Baszta”, zlokalizowana w zabytkowych murach ostrzeszowskiego zamku była jednym z najpopularniejszych i najbardziej cenionych ostrzeszowskich lokali. Oprócz świadczenia usług gastronomicznych, prowadziła także bardzo intensywną działalność kulturalną. Na przestrzeni ostatnich ośmiu lat zorganizowano w niej ponad 200 koncertów, wystaw i jam sessions z udziałem polskich i zagranicznych artystów. Impreza pożegnalna odbyła się 30 września. Już kilka tygodni wcześniej, Ostrzeszowskie Centrum Kultury rozpoczęło poszukiwania nowego najemcy. Mimo rozpisania dwóch przetargów i wcześniej składanych deklaracji nie wpłynęła żadna oferta.
-W tej chwili ogłaszać kolejny przetarg byłoby bez sensu, skoro nikt się nie zgłaszał - stwierdził dyrektor Artur Derewiecki – W związku z tym teraz będzie takie ogłoszenie permanentne, obowiązujące cały czas, że to miejsce jest do wynajęcia. Kiedy ktoś się zgłosi, będziemy negocjować.
Podstawowy wymóg wciąż stawiany zainteresowanym to prowadzenie działalności kawiarnianej. OCK oczekuje też gotowości do podejmowania współpracy z osobami chcącymi organizować w lokalu wydarzenia kulturalne. Dyrektor Derewiecki liczy na to, że obecny stan nie potrwa zbyt długo. Pomieszczenia są bowiem własnością gminy, a Centrum Kultury zarządza nimi na zasadzie użyczenia, co oznacza konieczność corocznego odprowadzania podatków. Wartość wykonanych tam w ostatnich latach inwestycji to blisko 300 tys. zł.
-W ciągu ostatnich lat zainwestowaliśmy około 250-300 tysięcy złotych, a czynsz nie pokrył nawet 1/8 tej kwoty – dodaje dyrektor OCK.
A. Derewiecki zapowiada więc podjęcie rozmów z osobami prowadzącymi w Ostrzeszowie i okolicach restauracji oraz kawiarni. Być może w ten sposób uda się zainteresować któregoś z nich wynajęciem pomieszczeń u stóp Baszty.
-Myślę, że jest to miejsce symboliczne dla Ostrzeszowa i po prostu musi żyć. To nie może być miejsce zamknięte.
Jeżeli podjęte starania nie przyniosą rezultatu, wiosną przyszłego roku ogłoszony zostanie być może kolejny przetarg.

Autor: lukasz.smiatacz@radiosud.pl