18 września 2019, 13:25

Teraz

14°

Rozrywka i oświata

A A A

OSTRZESZÓW: Weekend z food truckami

Specjałów kuchni amerykańskiej, orientalnej, meksykańskiej, kubańskiej i oczywiście polskiej można było próbować przez cały miniony weekend pod Basztą Kazimierzowską. To tam, już po raz drugi, z inicjatywy miejscowego Centrum Kultury odbywał się Festiwal Smaków Świata, czyli krótko mówiąc zlot food trucków z całego kraju. Tak szerokiego i różnorodnego menu nie ma chyba żadna polska restauracja.
- Jest około dwudziestu samochodów - mówi organizator zlotu Karol Szczepaniak. - Mamy przekrój przez kuchnię amerykańską, orientalną, meksykańską, a w orientalnej kuchnię tajską, w wersji słodkiej i makaronowej, pierożki azjatyckie, tybetańskie, chińskie, wietnamskie i koreańskie. Mamy pana, który jest właścicielem kutra i swoje połowy sprzedaje z food trucka. Mamy też kuchnię grecką i tradycyjną polską, chociażby najbardziej znany polski koncept streetfoodowy w postaci zapiekanek. Mamy też świeżo wyciskane lemoniady, które cieszą się niesłabnącą popularnością ze względu na temperaturę.
Za największą gwiazdę festiwalu uznano food truck BB Kings z Łodzi, określany jako jedna z legend polskiego streetfoodu. Szefem kuchni jest w nim Jacek Woźniak. - Dzisiaj mamy takie nasze sztampowe menu - powiedział. - Siedem rodzajów burgerów, trzy rodzaje steków, żeberka, nasze autorskie roleczki wołowe. A co się cieszy największa popularnością? Steki, które idą jak szalone. Ostrzeszów stekami stoi.
Jedzenie podawane z samochodu trafiło w Polsce na podatny grunt, na co najlepszym dowodem  jest powodzenie tego typu zlotów. A gdzie zrodził się pomysł na tzw. street food?
- To są jakby dwie idee - wyjaśnia K. Szczepaniak. - Streetfood, czyli sprzedawanie na ulicy żywności, narodził się w Azji, a same food trucki przywędrowały do nas ze Stanów Zjednoczonych, a konkretnie z Nowego Jorku, gdzie mobilne restauracje stoją w różnych częściach miasta, zwłaszcza w Central Parku.
Opinie osób, które licznie przybyły na parking pod Basztą, są najlepszym potwierdzeniem tego, że festiwal to strzał w dziesiątkę i warto go kontynuować. Organizatorzy zgodnie zapowiadają więc, że kolejny Ostrzeszowski Festiwal Smaków Świata już za rok.

Autor: lukasz.smiatacz@radiosud.pl