20 maja 2019, 21:32

Teraz

15°

Rozrywka i oświata

A A A

WIERUSZÓW: WDK zaprasza na wernisaż

Drodzy  Państwo, z nieukrywaną przyjemnością zapraszamy do obejrzenia wystawy Pana Jerzego Maciejewskiego zatytułowanej „W dawnym Wieruszowie”. 

Wernisaż odbedzie się w Galerii Sztuki Wieruszowskiego Domu Kultury 17 maja o godz. 18.00. Wystawę będzie można oglądać codziennie do 7 czerwca, w dni robocze od godz. 10.00 do 18.00. 

„W DAWNYM WIERUSZOWIE” , to wystawa oryginalnych grafik autorstwa pana Jerzego Maciejewskiego, powstałych na przestrzeni ostatnich pięciu lat, z myślą o ilustracji publikacji o tym samym tytule. Obrazy utrwalają w atrakcyjnej formie najważniejsze wydarzenia z siedmiowiekowej niemal historii Wieruszowa, warto więc poświęcić im nieco uwagi, choćby po to by sprawdzić na ile naprawdę znamy przeszłość naszego miasta! 

Pragniemy Państwu przedstawić okoliczności  powstania prac. 

Oddajmy zatem głos autorowi!

„Znasz swoje miasto od lat, ale czy na pewno? – Takie pytanie zadałem sobie przystępując do opracowywania nowej książki. W formie pięćdziesięciu krótkich  relacji 
z przeszłości miasta, na lekko zarysowanym tle znanych faktów przedstawiłem Wieruszów jakiego nie znaliśmy do tej pory. Mamy więc zamiast grodziska kultury łużyckiej, obóz rzymskich legionów, zamiast Bieniasza z Białej, pod Grunwaldem ród Wieruszów godnie reprezentują Wierusz z Wieruszowa i jego stryj Bieniasz z Walichnów, w miejsce smutnych relacji o ostatnich dniach Klemensa Wierusz, proponuję pełen patosu i zgodny z rycerską tradycją obrazek z uroczystości pożegnania ostatniego rycerza pasowanego na Wieruszowie. W „albumie”, bo taką formę starałem sie nadać publikacji, porównujemy dawną szkółkę parafialną ze szkołą parcickich kalwinów, główne role zarezerwowane dotąd zasadniczo dla mężczyzn, powierzamy często niewiastom, tak więc pierwsze skrzypce na dworze Andrzeja Wierzbięty gra niezawodna Małgorzata Gruszczyńska, a roztropności i rezolutności Anny z Konopatu  poświęciłem aż dwie karty. Na podstawie nieznanych zupełnie spisów rekrutów z 1795 r. odtworzyłem ówczesny wygląd miasta i dla każdej z rodzin zlokalizowałem położenie rodzinnego domu. Praca ma również wartość dokumentacyjną, odtworzyłem w niej bowiem z techniczną niemal dokładnością wygląd zamków w Wieruszowie i Bolesławcu, tudzież dworów w Parcicach czy Lututowie. Całość zamyka relacja z karczmy u Św. Floriana , gdzie podczas maskowego balu w polonezowym rytmie przetaczają się przed nami personifikacji wszystkich dziedziców i dziedziczek Wieruszowa. „Album” ogląda się i czyta dość łatwo, każdej stronie tekstu towarzyszy bowiem sąsiadująca z nią strona ilustrująca opisywane wydarzenia. 

Grafiki powstawały stopniowo równolegle z tekstem przez okres pięciu niemal lat, i ułożyły się w swoistą obrazkową historię Wieruszowa. Dziś dzięki życzliwości Dyrekcji Wieruszowskiego Domu Kultury możemy zaprezentować ich oryginały szerszej publiczności. Zapraszamy!”

Autor: patryk.hodera@radiosud.pl