7 września 2026, 11:39

Teraz

14°

Sport

A A A

KOLARSTWO: 200 zawodników na starcie wyścigu Baszta Gravel

Około dwustu zawodników stanęło na starcie trzeciego już Wyścigu Rowerowego Baszta Gravel. Do pokonania mieli ponad 40-kilometrową trasę prowadzącą przez najbardziej malownicze zakątki gminy Ostrzeszów, ale wkraczającą też na tereny gmin Doruchów i Grabów nad Prosną. Głównymi celami wydarzenia były: propagowanie zdrowego trybu życia wśród lokalnej społeczności, popularyzacja jazdy na rowerze oraz ożywienie turystyki krajoznawczej i promocja miasta i gminy Ostrzeszów. 
- W tym roku mamy 200 zawodników i zawodniczek. Ta liczba z roku na rok rośnie – podkreśla Maja Skrobek z Urzędu Miasta i Gminy w Ostrzeszowie. - Lista startowa zapełnia się na wiele dni przed startem. To nas napędza do działania, żeby robić kolejny wyścig. Myślę, że można powiedzieć, że mamy tutaj już imprezę ogólnopolską, ponieważ nie są to zawodnicy tylko z województwa wielkopolskiego. Myślę, że Baszta Gravel staje się marką samą w sobie. Od trasy, przez kontakt z zawodnikami i zawodniczkami po pakiety startowe i cały marketing – to wszystko sprawia, że wokół tego wydarzenia gromadzi się wręcz taka rodzinna grupa, która z roku na rok się powiększa.  
Podobnie jak w minionych latach, wytyczenie trasy powierzono Danielowi Liskowi, który jak mało kto wie czego oczekują i na co liczą miłośnicy rywalizacji na dwóch kółkach.
- Trasa jest dłuższa, oprócz miasta Ostrzeszów zahacza o ościenne sołectwa, m.in. Pustkowia, Rogaszyce, Zajączki, a także wjeżdża do gmin Doruchów i Grabów nad Prosną i oczywiście prowadzi przez piękne tereny Lasów Przedborowskich – wyjaśnia M. Skrobek. - Trasa jest bardzo zróżnicowana, jest asfalt i drogo szutrowe, ale też ścieżki leśne. Mijamy przepiękne tereny, dlatego jeśli ktoś akurat się nie ściga to może kontemplować to co przyroda w powiecie ostrzeszowskim i na Wzgórzach Ostrzeszowskich może nam zaoferować. Jeśli chodzi o trasę to Daniel Lisek wyrysowuje ją zawsze chwilę przed startem i to on jest także inicjatorem tego wydarzenia. Współpracujemy z fantastycznymi osobami. Oprócz naszych sponsorów, którzy co roku zgłaszają się do nas bo bardzo chcą wesprzeć tę imprezę mamy także zastępy OSP, Policję czy Straż Miejską, którzy są zawsze chętni by nam pomóc i sprawić, by ta impreza, prócz tego, że jest po prostu przyjemna, była też bezpieczna. 
Pierwsze miejsce w klasyfikacji generalnej zajął Mateusz Lewandowski z Orchowa, uzyskując przy tym znakomity czas 1 godzina 11 minut i 24 sekundy. Przed rokiem był trzeci i zależało mu na poprawie tego wyniku. 
- Generalnie, gdyby nie wczorajszy deszcz to byłoby trudniej i trasa byłaby bardziej selektywna, ale i tak uważam, że była ok – stwierdził. - Wiedziałem mniej więcej co będzie na trasie. Jeżdżę już piętnaście lat i nie startuję tylko tutaj, więc trudno mnie zaskoczyć. 
Drugi czas wykręcił Konrad Krysiak, a trzeci był Michał Michalski. Pierwszą dziesiątkę zamknął, wspomniany już Daniel Lisek, najlepszy spośród reprezentantów ziemi ostrzeszowskiej. W gronie kobiet najlepiej z trasą poradziła sobie, debiutująca w tym wyścigu, Marta Jeż z Wrocławia. Jej czas to 1 godzina 26 minut 12 sekund. 
- Jestem bardzo zadowolona, trasa mi się bardzo podobała, fajnie jak coś się dzieje – powiedziała nam. - Lubię takie elementy, gdzie są różne przeszkody. Wjeżdżamy do lasu, są jakieś dziury, trzeba omijać korzenie, jest trochę piachu. W tym roku zaczęłam się ścigać na gravelu. W poprzednich latach była to tylko szosa. Jest to coś czego chciałabym w przyszłym roku zdecydowanie częściej próbować. Od kilku lat ta pasja rowerowa, którą wspólnie z narzeczonym realizuję. Rower jest ważną częścią naszego życia. Takim większym sukcesem było podium na Tour de Pologne Amatorów. Miałam też okazję brać udział w wyścigu w Austrii, gdzie mogłam się sprawdzić z rywalkami z różnych krajów. 
Drugą pozycję w klasyfikacji pań wywalczyła Daria Burzyńska, a trzecią – Maria Bacik. 

Autor: lukasz.smiatacz@radiosud.pl