18 lutego 2026, 07:24

Teraz

Sport

A A A

BIEGI: 10. Czastarska Piątka

Czastary, powiat wieruszowski – w sobotnie letnie popołudnie odbyła się dziesiąta edycja Biegu Czastarska Piątka. Jubileuszowa impreza przyciągnęła niemal 150 zawodników z różnych stron regionu, a także gości z dalszych miejscowości. Choć dystans nie wydaje się długi – 5 kilometrów – to emocji i sportowego ducha rywalizacji zdecydowanie nie brakowało.


Towarzystwo Przyjaciół Czastar już od wielu lat stawia na lokalną trasę i sprawdzoną formułę. Jak podkreśla Marek Dudka, przedstawiciel stowarzyszenia, trasa nie posiada atestu, ale jest rzetelnie wyznaczona i niezmieniana od pierwszej edycji.


– Pięć kilometrów, nie mamy atestu, ale jest to dość rzetelnie odmierzone. Nie zmieniamy trasy od pierwszej edycji – podkreśla Dudka.


Bieganie – pasja dla każdego


Wśród uczestników nie zabrakło doświadczonych biegaczy, takich jak Marzena Piekielna, wicemistrzyni Pucharu Polski w 24-godzinnym biegu. Mimo ogromnego doświadczenia, chętnie wspiera lokalne inicjatywy. – Każdy bieg traktuję jak wyzwanie, bo każdy ma swoją specyfikę. Czastarska Piątka też jest wyjątkowa: inny trening, inna atmosfera – mówi biegaczka ze Żdżar.


Na starcie pojawili się również ci, którzy biegają głównie dla przyjemności. Przykładem jest grupa "Szybkie Żółwie Opatów". – Nazwa może śmieszna, ale my naprawdę kochamy biegać. Jesteśmy z różnych wiosek, a bieganie nas łączy – mówi Aleksandra Zając.



Z Pabianic przyjechali Teresa i Andrzej Brykowscy. Małżeństwo regularnie bierze udział w biegach w całym kraju. – Córka zaszczepiła nam bieganie. Jeździmy po całej Polsce: Lublin, Gdańsk. Póki zdrowie pozwala, biegamy. I to właśnie jest nasze życie – opowiadają z uśmiechem.


W biegu wzięły też udział zawodniczki lokalnego klubu sportowego Husaria Wieruszów, Klaudia Słowikowska i Nadia Bartnik. – Biegniemy dla sportu, dla zabawy. Tak jak wszystko, co robimy – z pasją i radością – podkreślają.


Triumf z uśmiechem


Zwycięzcą tegorocznej edycji został Piotr Dębski z Galewic, który z dużą przewagą minął linię mety. Co ciekawe, jak sam przyznał, nie przygotowywał się do startu w sposób intensywny. – Po nocnym półmaratonie we Wrocławiu zrobiłem sobie luz. Podszedłem do biegu na "lajcie". Poszło lepiej niż się spodziewałem – pierwsze miejsce!" – mówił zadowolony zwycięzca.


Bieg z duszą


Czastarska Piątka to nie tylko zawody, to wydarzenie z klimatem, które łączy pokolenia, lokalne społeczności i pasjonatów biegania. Choć jubileusz za nami, wiele wskazuje na to, że przed biegiem jeszcze długie lata świetności. Jak pokazali uczestnicy, każdy może znaleźć tu coś dla siebie: rywalizację, radość z ruchu i przede wszystkim świetną atmosferę.

Autor: patryk.hodera@radiosud.pl