PIŁKA RĘCZNA: SPR Lenart Kępno - KPR Gminy Kobierzyce II 29:21
16 kwietnia 2026, 10:58
Imieniny:Bernarda, Biruty, Erwina
Teraz
Jutro
Już po raz ósmy malownicze dukty Leśnictwa Aniołki przekształciły się w trasy, na których rywalizowali biegacze. Na starcie Nieoficjalnych Mistrzostw Aktywnego Ostrzeszowa stanęło tym razem około 200 zawodników z naszego regionu. Wydarzenie to umiejętnie łączy sport z rodzinnym piknikiem i akcją charytatywną.
- Cieszymy się, że to wydarzenie bardzo dobrze przyjęło się w środowisku biegowym – przyznaje Jarosław Zawierta, prezes Stowarzyszenia „Aktywny Ostrzeszów”. - Czujemy się na tym wydarzeniu jak rodzina. Znamy się już od wielu lat, bardzo duża liczba uczestników jest z nami od samego początku. I to jest piękne, to jest fajne, że odwiedzają to piękne Leśnictwo Aniołki. Uczestnicy przyjeżdżają do nas dobrze i komfortowo się bawić.
Jako pierwsi do walki ruszyli najmłodsi. To właśnie dla nich przeznaczony jest, rozgrywany od trzech lat, „Bieg Małego Dzika”.
- To jest dobra zabawa dla dzieci, bieg rekreacyjny bez ustalania miejsc. - podkreśla J. Zawierta. - Najważniejsze jest to, żeby aktywizować dzieci, pokazać im, że bieganie może być śmieszne, fajne. W dobie smartfonów pokazać, że sport jest ważnym aspektem w naszym życiu. Często zdarzało się, że przyjeżdżali do nas rodzice z dziećmi. Ułatwiliśmy im zadanie, żeby i jedni i drudzy mogli się dobrze bawić w Ostrzeszowie.
O tym, że impreza zyskała szerokie uznanie wśród mieszkańców najlepiej świadczy fakt, że ponownie na jej organizację udało się pozyskać dofinansowanie z Budżetu Obywatelskiego. Pozwoliło to zadbać o profesjonalną, zgodną z oczekiwaniami nawet najbardziej wymagających biegaczy oprawę. Ani dość dotkliwy dla kibiców chłód, ani zmiana czasu nie zniechęciły tych ostatnich do walki o uzyskanie jak najlepszych czasów i lokat. Jako pierwszy linię mety, ze sporą przewagą nad rywalami przekroczył Wojciech Jarosz z Mikstatu. Jego sukces jest tym większy, że osiągnięty w debiutanckim starcie w Nieoficjalnych Mistrzostw Aktywnego Ostrzeszowa.
- Super rywalizacja – ocenił. - Od początku fajnie chłopacy rozprowadzili bieg, starałem się cały czas trzymać. Kilometr do mety miałem chwilę kryzysu, uciekła mi pierwsza dwójka, ale zauważyłem, że na końcówce też mieli kryzys, więc stwierdziłem, że muszę to wykorzystać i ten bieg wygrać. To mój powrót po dwudziestu latach do poważniejszego biegania. Myślę, że wszystko jeszcze jest najlepsze przede mną, mam taką nadzieję. Warunki nie były złe, uważam, że były optymalne, temperatura była w porządku. Momentami przeszkadzała grząska nawierzchnia, trzeba było szukać tej optymalnej ścieżki, ale myślę, że każda pogoda do biegania jest bardzo dobra. Grunt tylko, żeby się zmotywować i przyjechać.
W kategorii pań ze zwycięstwa, już nie po raz pierwszy cieszyła się Angelika Ziok z Ostrzeszowa.
- Bywały już pierwsze miejsca, drugie miejsca i znowu teraz pierwsze, więc jestem zadowolona. - nie kryje. - Jest bardzo fajny klimat, no i dobrze się biega. Zmiana czasu mi nie przeszkadza, a temperatura dla biegaczy chyba jest w sam raz, więc jest dobrze.
Dla Angeliki Ziok tegorocznym priorytetem są starty w maratonach.
- Planuję zaliczyć trzy maratony, bo biorę udział w złotej serii. - wyjaśnia. - Tam trzeba zdobyć trzy polskie maratony, w Warszawie, Krakowie i Poznaniu, a później odbiera się nagrodę Pegaza.
Tradycją stało się już, że sportowym zmaganiom towarzyszy na Nieoficjalnych Mistrzostw Aktywnego Ostrzeszowa akcja dobroczynna. Tym razem jej bohaterem był 13-letni Ksawery Ziębiński z Ostrzeszowa, u którego zaraz po urodzeniu wykryto zespół Kasabacha-Merritt, ciężką małopłytkowość oraz zaburzenia krzepliwości krwi, a także guza na wątrobie. Jego stan był krytyczny, ale dzięki determinacji bliskich i fachowej opiece medycznej udało się uniknąć najgorszego. Chłopiec wciąż wymaga jednak kosztownego leczenia.
- Musiał zrezygnować ze wszystkich możliwych zajęć sportowych, wysiłkowych. - mówi z żalem jego mama Weronika. - Jeżeli coś się dzieje, no to musimy trafić do kliniki, na różne badania. Przez kilka lat leczył się w Centrum Zdrowia Dziecka, później we Wrocławiu w Klinice Onkologii „Przylądek Nadziei” i brał chemioterapię. Teraz na szczęście jest na tyle dobrze, że nie mamy tego guza, brzuszek jest czysty, wątroba czysta.
Jest więc duża szansa, że za jakiś czas Ksawery poradzi sobie całkowicie z dolegliwościami, które teraz nie pozwalają mu w pełni cieszyć się życiem. Na szczęście może liczyć na pomoc, czego dowodem są efekty przeprowadzanych zbiórek. Kto wie, być może Ksawery pojawi się także na jednej z kolejnych edycji Nieoficjalnych Mistrzostw Aktywnego Ostrzeszowa, ale już w pełni sił, jako zawodnik. Tego życzymy, a póki co wszystkich miłośników biegania zapraszamy na dwie największe tego typu imprezy w naszym powiecie – Biegi u Puchar Kocich Gór 12 kwietnia, a tydzień później jubileuszowy 60 Cross Ostrzeszowski.
Fot. Dariusz Staszak
21:04
wczoraj
PIŁKA RĘCZNA: SPR Lenart Kępno - KPR Gminy Kobierzyce II 29:21
12:58
wczoraj
BIEGI PRZEŁAJOWE: Wielkie bieganie o Puchar Kocich Gór
13:07
14 kwietnia
SZACHY: Szachowe Smoki Rychtal z punktami
19:03
13 kwietnia
SIATKÓWKA: Drużyny z całej Polski rywalizowały w Ostrzeszowie
21:48
12 kwietnia
PIŁKA NOŻNA: Kolejka ligowa 11/12 kwietnia