25 października 2020, 14:07

Teraz

15°

Sport

A A A

TENIS STOŁOWY: Mocne wejście w sezon ostrzeszowskich drugoligowców

Wymarzony wręcz start w nowy sezon mają za sobą drugoligowcy UKS Piast Poprava Ostrzeszów. W dwóch wyjazdowych meczach rozegranych w sobotę (12 września) odnieśli dwa pewne zwycięstwa, co już na wstępie rozgrywek daje im miejsce w ścisłej czołówce tabeli. Emocje związane z inauguracją sezonu były tym większe, że następowała ona po dłuższej przerwie spowodowanej pandemią koronawirusa.
-Przyznam szczerze, że byliśmy bardzo zaskoczeni tym, że start rozgrywek jest tak wcześnie – przyznaje kierownik ostrzeszowskiej drużyny Jarosław Krzywaźnia. – Wielu spekulowało, że sezon zacznie się w połowie października lub na początku listopada. Termin 12 września bardzo nas zaskoczył. Tym bardziej cieszą nas te zwycięstwa.
Problemy, z jakimi wszyscy borykamy się od kilku miesięcy, nie miały najwyraźniej negatywnego wpływu na formę zawodników występujących w barwach UKS „Piast” Poprava. Udowodnili to już w pierwszym z sobotnich spotkań, choć przystępowali do niego z dużymi obawami. Polonia Śmigiel w ostatnim czasie poważnie przebudowała swój dotychczasowy skład, wzmacniając się aż czterema nowymi graczami, w tym mającymi pierwszoligową przeszłość. Nie bez powodu uważana jest za jednego z głównych faworytów tegorocznych rozgrywek.
- Ja remis wziąłbym w ciemno przed tym spotkaniem – przekonuje J. Krzywaźnia.
Obawy okazały się jednak nieco na wyrost. Co prawda, mecz nie był łatwy i dostarczył silnych emocji, ale ostatecznie zakończył się sukcesem tenisistów z Ostrzeszowa 6:4, do czego walnie przyczynili się dwaj nowi członkowie drużyny – Paweł Piotrowski i Radosław Malinowski. Równie dobrze radzili sobie także w drugim tego dnia spotkaniu, kiedy UKS „Piast” zmierzył się z bieniaminkiem drugiej ligi – LKS „Błękitni” Niechłód.
- Czapki z głów przed beniaminkiem, bo postawili nam bardzo trudne warunki – ocenia kierownik drużyny. – Po bardzo emocjonującym meczu, powiedziałbym nawet, że po horrorze, wygrywamy 6:4 i dzięki temu, po dwóch zwycięstwach cztery punkty jadą do Ostrzeszowa.
W tym miejscu warto wrócić do postawy graczy, którzy przed sezonem dołączyli do ostrzeszowskiego zespołu. Test bojowy zdali w znakomitym stylu pokazując, że warto było na nich postawić. Wątpliwości co do tego nie ma J. Krzywaźnia.
-Nie mogę ocenić ich występu inaczej, niż bardzo dobrze – potwierdza. – Cieszymy się, że nadal atmosfera w zespole jest bardzo dobra i że ci zawodnicy świetnie dogadują się z tymi, którzy zostali w naszej ekipie.
Biorąc to wszystko pod uwagę trudno się dziwić, że ostrzeszowianie już nie mogą doczekać się kolejnych meczów. Muszą jednak uzbroić się w cierpliwość, ponieważ te dopiero 24 października. Wówczas to na własnej hali gościć będą ekipy MKTS Opalenica oraz fairPlayce Poznań.
Fot. Z. Szczepaniak

Autor: lukasz.smiatacz@radiosud.pl