17 kwietnia 2024, 09:13

Teraz

Sport

A A A

TENIS STOŁOWY: Ostrzeszowianie chcą grać w europejskich pucharach

To może być jedno z najważniejszych wydarzeń w najnowszej historii ostrzeszowskiego sportu. Jest duża szansa, że już w przyszłym sezonie tenisiści stołowi UKS Piast Poprawa Ostrzeszów równolegle z uczestnictwem w rozgrywkach krajowych, konkurować będą z rywalami z całego Starego Kontynentu w ramach Europe Trophy! Byłoby to wręcz wymarzone ukoronowanie jubileuszu 30-lecia stowarzyszenia. Jak się okazuje, starania o udział w trzecim pod względem znaczenia europejskim pucharze są już bardzo zaawansowane.
- To dla nas na pewno bardzo wymagające wydarzenie pod względem organizacyjnym, sportowym oraz finansowym – przyznaje prezes UKS Piast Poprawa Jarosław Krzywaźnia. - Myślę, że jesteśmy blisko tego, żeby w tych europejskich pucharach zagrać. Na pewno byłaby to duża gratka dla ostrzeszowskich kibiców, jak i dla całego regionu. Europejskich pucharów dawno w Ostrzeszowie nie było i, jeżeli my nie wystąpimy, to długo ich nie będzie.
Jednym z podstawowych warunków by ten niezwykle ambitny plan udało się zrealizować jest jednak pozyskanie nowych sponsorów. Koszty udziału w europejskich rozgrywkach są bowiem siłą rzeczy znacznie wyższe niż ma to miejsce na szczeblu polskiej pierwszej ligi.
- Na pewno jeszcze sporo pracy przed nami, żeby być gotowymi, ale jesteśmy coraz bliżej i dlatego serdecznie apelujemy do wszystkich, którzy by chcieli wesprzeć ten projekt, aby do nas dołączyli – mówi J. Krzywaźnia. - Przez ostatnie lata poczyniliśmy spory progres, jeżeli chodzi o działania marketingowe i sportowe. Myślę, że warto współpracować z UKS Piast Poprawa Ostrzeszów. Teraz promujemy Ostrzeszów w całej Polsce. W ostatnich latach wystąpiliśmy w każdym województwie, główni sponsorzy występują w każdym naszym poście w mediach społecznościowych, są też na koszulkach i na banerach. Przykładamy bardzo duża wagę do tego, żeby tych sponsorów promować i tak samo będzie w europejskich pucharach.
Oprócz zebrania odpowiedniego budżetu (brakuje około 45 tysięcy złotych), ostrzeszowski klub musi przejść cały proces licencyjny wymagany przez Europejską Federację Tenisa Stołowego.
- Myślę, że jesteśmy na dobrej drodze, żeby to wszystko zrobić – uważa prezes klubu. - Sprawdzamy regulaminy, od kilku tygodni działamy, żeby być jak najlepiej przygotowanymi. Poziom sportowy polskiej ligi jest coraz lepszy, dlatego my jako zespół z drugiego poziomu rozgrywkowego mamy możliwość wystąpienia w tym pucharze.
Byłaby to znakomita okazja do zdobycia nowych doświadczeń i poczynienia milowego wręcz kroku na drodze sportowego rozwoju. Ostrzeszowianie mieliby szansę rywalizacji między innymi z zespołami, które są aktualnymi mistrzami swoich krajów.
- To będą dla nas na pewno trudne potyczki, ale zdajemy sobie też sprawę, że nie będziemy chłopcami do bicia – zapewnia Krzywaźnia. - Jeżeli zgromadzimy odpowiedni budżet i będzie dobry skład personalny na kolejny sezon to pewnie tego pucharu nie wygramy, ale na pewno będzie sporo emocji i będzie się dużo działo, zarówno w Ostrzeszowie, jak i na wyjazdach. Jestem bardzo pozytywnie do tego projektu nastawiony, ale musimy mieć wszystko zbilansowane, musimy być przekonani, że jesteśmy w stanie podołać zarówno sportowo, jak i finansowo. Dlatego, pomimo że jesteśmy dopiero w połowie sezonu 2023/2024 bardzo intensywnie myślimy o kolejnym.
Jednym z elementów tych przygotowań są, trwające już, rozmowy transferowe.
- Staramy się by nasz zespół był co najmniej na tym samym poziomie co teraz, a może przy większym wsparciu uda nam się wzmocnić tę drużynę – dodaje nasz rozmówca. - Na pewno przystąpimy do tych pucharów, jeżeli będziemy na to gotowi. Na pewno nie będziemy tego robić na siłę. Jeżeli będziemy widzieć, że sportowo czy finansowo odbiegamy to zrezygnujemy i poczekamy na odpowiedni moment. Ja obiektywnie oceniam szansę na to, że wystąpimy w tych rozgrywkach na 80%.
Jeśli te przewidywania się sprawdzą, przed UKS Piast Poprawa niezwykle intensywny czas. W założeniu, ten sam pięcioosobowy skład, który w ostatni weekend wywalczył awans na fotel wicelidera pierwszej ligi miałby występować także w Europe Trophy. Już wiadomo, że kalendarze obu tych rozgrywek będą na to pozwalały. Decyzja odnośnie gotowości do podjęcia tego niecodziennego wyzwania należy się spodziewać jeszcze w lutym, a najpóźniej w marcu.

Autor: lukasz.smiatacz@radiosud.pl