24 stycznia 2021, 22:40

Teraz

-1°

Sport

A A A

TAEKWON-DO: Kępnianin wicemistrzem świata!

Kępnianin Mateusz Echaust został wicemistrzem świata w Taekwon-do ITF. Turniej mistrzowski odbył się w Brighton, w Wielkiej Brytanii. Tytuł mistrzowski wywalczył Hiszpan Gustavo Oyarzo. Brązowy medal otrzymał Basnet Laxman (Napal).

Mateusz Echaust od wielu lat reprezentuje Akademię Sztuk Walki „Dosan”. Wyjeżdżając na Mistrzostwa Świata wierzył w medal. - W jakimś stopniu myślałem o medalu, ale oczywiście nie byłem tego pewny, dlatego jest to dla mnie cały czas szokiem - przyznał w rozmowie z Radiem SUD. Mateusz Echaust taekwon-do trenuje od 20 lat. Zaczynając, nie myślał, że tak potoczy się jego kariera. - Nie myślałem kiedyś w ogóle takim poziomie i że tak się to potoczy. Raczej sądziłem, że bardziej będzie pasja niż coś takiego - dodał. Co kryje się za sukcesem? - kilka treningów tygodniowo. Jak sam mówi, w okresie studiów, nie były one tak solidne, jak teraz.

Przygoda z taekwon-do zaczęła się od filmów takich jak: „Karate kid” czy „Krwawy sport”. - U mnie jak u każdego młodego chłopaka w tamtych czasach, który miał zapał do sportów walki zaczęło się od filmów. Poszedłem na pierwszy trening i tak już zostało - powiedział Mateusz Echaust, który nie ukrywa, że jego pierwsze sportowe marzenie spełniło się, kiedy został Mistrzem Polski i otrzymał powołanie do Reprezentacji Polski.

Na najwyższym poziomie, zawodnicy ze światowej czołówki znają się doskonale i często spotykają na macie. Dla Mateusza największą frajdą jest jednak improwizacja. - Kiedy pojawiają się nowe twarze to jest fajnie, bo wychodząc na matę nie wiadomo, z kim się walczy. Dostosowuje się wszystko w trakcie walki. Przed turniejem każdy trening jest podporządkowany sytuacji, która może nas spotkać później w trakcie pojedynku - przyznał nasz wicemistrz świata. Mateusz Echaust ma teraz jasno określony cel - Chcę być mistrzem świata. Jak już coś zdobywać, to tylko najwyższe trofeum - mówi ambitny sportowiec. Okazja do realizacji planów już za dwa lata w argentyńskim Buenos Aires.

Autor: daniel.tarchala@radiosud.pl