26 stycznia 2020, 15:23

Teraz

Sport

A A A

TENIS STOŁOWY: Ostrzeszowianie wciąż na fali

Ani na chwilę tempa nie zwalniają tenisiści stołowi UKS „Piast” Ostrzeszów. Tydzień po wywalczeniu awansu do finału Pucharu Polski w wielkim stylu powrócili do rozgrywek drugoligowych. W dwóch wyjazdowych meczach odnieśli dwa efektowne zwycięstwa, umacniając się tym samym na pozycji wicelidera. Osiem zwycięstw, jeden remis i jedna porażka – bilans ostatnich dziesięciu ligowych meczów mówi sam za siebie. Ostrzeszowianie nie tylko zwyciężają, ale robią to w sposób, który nie pozostawia żadnych wątpliwości, co do tego, kto w danym starciu był lepszy. W ostatnią niedzielę mierzyli się z Polonią Śmigiel i Wametem Dąbcze, gromiąc te ekipy odpowiednio 8:2 i 7:3.
Tak naprawdę, od początku każdego z tych meczów dominujemy – relacjonuje prezes UKS „Piast” Ostrzeszów Jarosław Krzywaźnia. – Bardzo przekonujące zwycięstwa. Cieszy przede wszystkim to, że cała czwórka zagrała na miarę swoich możliwości i że równa forma wszystkich zawodników przekłada się na kolejne pewne zwycięstwa.
I to mimo tego że, aby rozegrać dwa pojedynki jednego dnia, ostrzeszowska ekipa musiała pokonać około pięciuset kilometrów po wielkopolskich drogach. A należy przy tym dodać, że już wkrótce przed zawodnikami UKS-u jeszcze dłuższe podróże. Wszystko bowiem wskazuje na to, iż wezmą udział w play-offach o awans do pierwszej ligi. Ich rywalami będą wówczas najprawdopodobniej tenisiści ze Szczecina.
To już na pewno będzie duża wyprawa i przedsięwzięcie logistyczne dla nas – nie kryje J. Krzywaźnia. – Mniej boję się o dyspozycję sportową naszych zawodników, a bardziej o kwestie finansowo-logistyczne.
Póki co jednak, przed drużyną nieco dłuższa przerwa. Kolejne mecze w ramach drugiej ligi odbędą się za niespełna dwa miesiące. 7 marca na własnej hali ostrzeszowianie walczyć będą o punkty z MKTS Opalenica i Luweną Luboń, aktualnie piątym i ósmym zespołem ligi.
- Myślę, że będziemy w stanie postawić wtedy kropkę nad i, zapewniając sobie drugie miejsce przed play-offami – przypuszcza prezes klubu. - 21 marca czekają nas jeszcze mecze z UKS Daniszyn i Ochmanem Raszków na wyjeździe.
Jedno jest pewne, końcówka sezonu w drugiej lidze zapowiada się niezwykle emocjonująco, zarówno dla ostrzeszowskiej drużyny, jak i jej, coraz liczniejszych, kibiców.
Fot. Z. Szczepaniak


 

Autor: lukasz.smiatacz@radiosud.pl