6 października 2022, 17:02

Teraz

16°

Sport

A A A

TENIS STOŁOWY: Wymarzony debiut ostrzeszowian w pierwszej lidze

Wymarzony początek przygody z pierwszą ligą tenisa stołowego zafundowali sobie i kibicom zawodnicy UKS Piast Poprava Ostrzeszów. Na inaugurację rozgrywek w sezonie 2022/2023 pokonali na wyjeździe 6:4 faworyzowaną, wzmocnioną graczami z Lotto Superligi, drużynę AZS Politechnika II Rzeszów. To chyba największa sensacja pierwszej kolejki. Już sam awans do pierwszej ligi był w Ostrzeszowie wydarzeniem historycznym. Beniaminek nie zamierza jednak osiąść na laurach i skupić wyłącznie na utrzymaniu. Już pierwszym meczem udowodnił, że będzie walczył o każdy punkt i tanio nie sprzeda skóry nawet teoretycznie znacznie silniejszym rywalom. Rzeszowianie przekonali się o tym boleśnie. Aby mieć czas na wypoczynek przed niezwykle trudnym pojedynkiem, zawodnicy UKS Piast Poprava wybrali się w ponad 400-kilometrową trasę już nocą z piątku na sobotę. Działacze klubu dołączyli do nich w ciągu dnia. Co godne podkreślenia, jeden z filarów zespołu - Adrian Spychała – stanął za stołem pomimo dokuczającego mu od kilku dni bólu zęba. Zarówno on, jak i jego koledzy pokazali się z najlepszej strony. 3,5-godzinny, niezwykle zacięty bój zakończył się ich triumfem.
- Każdy dołożył bardzo ważną cegiełkę do tego zwycięstwa - podkreśla prezes UKS Piast Poprava Jarosław Krzywaźnia. - Grzesiek Adamiak i Paweł Piotrowski zdobyli po dwa punkty, Łukasz Nadolski i Adrian Spychała po jednym, ale każdy z tych punktów był dla nas naprawdę trudny do zdobycia i trzeba sobie zdawać sprawę jak mocnym zespołem jest Politechnika Rzeszów. Bardzo to doceniamy. Jestem bardzo zadowolony z tego, jaka atmosfera panuje w zespole i jak fajnie nowi zawodnicy zadebiutowali w naszych barwach.
Na szczególne uznanie zasługuje postawa Grzegorza Adamiaka.
- Rywalizował z reprezentantem Ukrainy Andreiem Grebieniukiem i wicemistrzem Europy juniorów Szymonem Kolasą i z obu tych meczy wyszedł zwycięsko – mówi z satysfakcją J. Krzywaźnia. - Na pewno MVP meczu był Grzegorz Adamiak.
Po tak udanej inauguracji sezonu, do kolejnego starcia ostrzeszowianie przystępować będą pełni optymizmu i wiary w swoje możliwości. Już w najbliższą sobotę (17 września) o godzinie 16.00 na własnej hali zmierzą się z GMKS Strzelec Frysztak.
- U siebie zanotowali oni zwycięstwo 7:3 ze Zduńską Wolą i myślę, że to będzie bardzo wyrównany mecz – przewiduje prezes UKS Piast Poprava. - Mamy w nim swoje szanse i na pewno będziemy starali się walczyć o kolejny dobry wynik. Chcemy iść za ciosem i podtrzymać dobrą passę.
Trzeba jednak pamiętać, że drużyna z Frysztaka od lat występuje na parkietach pierwszej ligi, a poprzedni sezon zakończyła na jednej z czołowych lokat. Gospodarze liczą więc na wsparcie ze strony wiernych kibiców, do którego i my serdecznie zachęcamy.
Fot. Z. Szczepaniak

Autor: lukasz.smiatacz@radiosud.pl