16 grudnia 2019, 02:43

Teraz

Sport

A A A

TENIS STOŁOWY: Zwycięski remis ostrzeszowian

Świadkami niezwykle wyrównanego i emocjonującego pojedynku byli w ostatnią sobotę kibice zgromadzeni w sali OSS „Piast” w Ostrzeszowie. Miejscowy UKS podejmował tam LKS „Tajfun” Ostrów Wielkopolski, a stawkę stanowił fotel wicelidera wielkopolskiej drugiej ligi tenisa stołowego. Gospodarze go bronili, a goście próbowali odbić.
Trwające ponad dwie godziny spotkanie zakończyło się zwycięskim dla ostrzeszowian remisem 5:5. Zwycięskim, ponieważ dzięki niemu utrzymali drugie miejsce w tabeli, potwierdzając wyśmienitą w tym sezonie dyspozycję.
- Bardzo doceniamy ten wynik - przyznaje prezes UKS „Piast” Jarosław Krzywaźnia. – Jestem dumny z chłopaków, z tego co dzisiaj zrobili. Przed sezonem nikt nie zakładał tak dobrego scenariusza, że będziemy w stanie z Ostrowem zremisować 5:5, a mieliśmy 5:3 i realne szanse na wygranie tego meczu. Duże brawa dla chłopaków i myślę, że świetna, kapitalna runda za nami. Jak to inaczej nazwać, skoro odnieśliśmy pięć zwycięstw w siedmiu spotkaniach. Nikt takiego scenariusza nie zakładał przed sezonem. Myślę, że zanotowaliśmy bardzo dobry start.
Trener i prezes LKS „Tajfun” Robert Strzelczak nie krył, że bardzo obawiał się starcia z ostrzeszowianami, będącymi chyba największą rewelacją tego sezonu.
- Może to jest beniaminek, ale w tym sezonie doszło kilku nowych zawodników i jest to teraz bardzo silny zespół. Już po dotychczasowych meczach było widać, że jest to czołówka. Czołówka to Ochman Raszków, Piast Ostrzeszów, Tajfun Ostrów i oczywiście Śmigiel. Wiedziałem, że to będzie bardzo trudny mecz. Tak minimum zakładałem, że będzie remis, ale przy odrobinie szczęścia mogło być zwycięstwo. Myślę, że patrząc na przebieg całego meczu, trzeba powiedzieć, że ten remis jest sprawiedliwy.
Ostrowianie nie będą musieli długo czekać na okazję do rewanżu. Nadarzy się już za dwa tygodnie, ale tym razem UKS „Piast” grał będzie na wyjeździe. Pomimo nieprzerwanego pasma sukcesów, w ekipie z Ostrzeszowa radość miesza się z niepokojem. Bez większego niż dotąd wsparcia finansowego, kolejny sezon w drugiej lidze stanie pod dużym znakiem zapytania.
- Jestem dumny z tego, co robi druga liga, jestem dumny z tego, co robi czwarta liga, jestem dumny z tego, co robią dzieci i młodzież – podkreśla J. Krzywaźnia i dodaje: – Natomiast nie jesteśmy w stanie funkcjonować na dłuższą metę tak, jak teraz to wygląda. Liczę bardzo na wsparcie miasta i gminy, liczę bardzo na wsparcie sponsorów, ponieważ ważne decyzje przed nami. Jeżeli nie będziemy widzieli, że mamy od nich wsparcie, to będzie trzeba podjąć niestety bardzo drastyczne decyzje. Od czterech lat odnosimy sukcesy ponad miarę. Biorąc pod uwagę nasz budżet oraz to, jakie mamy możliwości, osiągamy sukcesy niewspółmierne do tego.
Oczywiście przyłączamy się do apelu o pomoc. Tenisiści stołowi to już od kilku lat jedna z najlepszych sportowych wizytówek powiatu ostrzeszowskiego. Żadna z tutejszych drużyn nie występuje na tak wysokim szczeblu rozgrywkowym. To efekt tytanicznej pracy i ogromnego zaangażowania całego zespołu, które tylko z powodu braku pieniędzy mogą wkrótce pójść na marne.

Autor: lukasz.smiatacz@radiosud.pl