25 maja 2026, 15:45

Teraz

25°

Fakty

A A A

BRALIN: Kolejny budżet, kolejna burza

Po prawie 5 godzinnym posiedzeniu radni Gminy Bralin Uchwalili budżet na 2017r.

W myśl przyjętego przez rade projektu, dochody Gminy Bralin w przyszłym roku wyniosą 23 mln 983 tys. zł, a wydatki 25mln 404 tys. złotych. Deficyt w wysokości prawie 1,5mln zł, zostanie sfinansowany przychodami z tytułu zaciągniętych kredytów i pożyczek. Największymi inwestycjami realizowanymi w przyszłym roku mają być budowa przedszkola z oddziałami żłobkowymi w Bralinie, a także budowa sali wiejskiej w sołectwie Nosale. Obie te inwestycję mają potrwać 2 lata.Ostrą polemikę pomiędzy wójtem, a częściach radnych wywołała kwota kredytu, który ma być zaciągnięty na realizację inwestycji w wysokości aż 6,5 mln zł. Radni klubu Razem Dla Gminy Bralin dopytywali co ze środkami zewnętrznymi i czy jeśli gmina nie otrzyma żadnego dofinansowania, to co z inwestycją, która w przypadku wzięcia takiego kredytu może nadmiernie zadłużyć gminę. Jak tłumaczył wójt Roman Wojtysiak, szanse na środki zewnętrzne są bardzo duże i prosił o trochę zaufania; na co przewodniczący rady Grzegorz Lemanik odpowiedział, że jego zaufanie do wójta, jest z wielu powodów bardzo ograniczone.
- Popieram stanowisko pana Starosty, który mówił że najpierw musimy sobie to wpisać w budżet, żeby ubiegać się o dofinansowanie. Jeśli, tego nie wpiszemy to nie ma sensu "jeździć" do ministerstwa i mówić - jakbyście nam może dali pieniądze, to będziemy może budować. Jak już będziemy mieli pieniądze z kredytu zapisane w budżecie, to trzeba zrobić wszystko, złożyć wnioski i gdzieś się może z tych programów ministerialnych wstrzelimy. To nie jest kwestia złożenia kartki papieru, do tego trzeba się przygotować dużo wcześniej. My na siebie bierzemy dużą odpowiedzialność i dla mnie prywatnie, dla zdrowotności lepiej tego nie było. Bo Państwo (rada - przyp.red.) za podniesienie ręki odpowiadacie tylko w formie symbolicznej przed mieszkańcami. My z panią skarbnik, jeśli coś nie wyjdzie, także w formie konsekwencji służbowych i karnych. Aż boję się otwierać serwisy PAP, bo co rusz kogoś z urzędu wyprowadzają - mówił wójt Wojtysiak.
Kolejny problem pojawił się w momencie odczytania opinii Komisji Rozwoju Gospodarczego i Budżetu, która projekt budżetu oceniła negatywnie. Wójt jak i obecna na sesji Pani Mecenas orzekli, iż opinia komisji została złożona w nieodpowiedniej formie, a przewodniczący Komisji Rozwoju Gospodarczego i Budżetu Paweł Narękiewicz stwierdził, iż winę za błędy ponosi.... Pani Mecenas ponieważ nie pojawia się na sesjach i nie można przez to zasięgnąć u niej porady prawnej. Ostatecznie po prawie 5 godzinach, stosunkiem 5 ZA do 8 WSTRZYMUJĄCYCH, radni przyjęli budżet.
Przewodniczący rady Grzegorz Lemanik, zapytany przez nas dlaczego mimo tylu obiekcji do budżetu, on jak i koledzy z Klubu Razem Dla Gminy Bralin, nie zagłosowali przeciw, a jedynie wstrzymali się od głosu, stwierdził iż nie przyjęcie budżetu nic by nie zmieniło.
- Ja mogę powiedzieć tylko w swoim imieniu. Wydaje mi się, że nie przyjęcie budżetu niczego by nie zmieniło, ponieważ od kilku tygodni procedowaliśmy nad tym projektem i pan wójt nie wyrażał chęci ustępstwa przy żadnej z naszych propozycji. Trudno było więc zakładać, że nie przyjęcie budżetu i wracanie do niego po raz kolejny w styczniu cokolwiek zmieni. Stąd moja decyzja o wstrzymaniu się od głosu - powiedział po sesji przewodniczący Rady Gminy, Grzegorz Lemanik.
Po posiedzeniu wójt Wojtysiak w rozmowie z nami uznał, iż działanie części radnych to "personalne zwalczanie wójta".
- Zastanawiam się czy taka praca rady ma większy sens. Dla mnie jest to zachowanie nie merytoryczne, a jedynie zwalczanie wójta personalnie, tylko i wyłącznie. Gdybym uległ naciskom niektórych radnych, to projekt budżetu mógłby zostać nieuchwalony. Ja się nie chce skarżyć, ale jeśli przewodniczący unika wójta i możemy prowadzić rozmowy na zasadzie korespondencji toczącej spory, to nic nie daje, widzi Pan jak wyglądają sesje. Myślę, że mieszkańcy powinni wyciągać wnioski na przyszłość. Ja wiem, że to odważne stwierdzenie, ale przyjęcie budżetu mniejszością głosów osób obecnych na sali jest sytuacją, która nie powinna mieć miejsca. Przedszkole nie jest wymysłem tegorocznym, jest w wieloletniej prognozie finansowej i wieloletnim planie inwestycyjnym. My przygotowywaliśmy się do tej inwestycji tak samo jak i do inwestycji domu ludowego w Nosalach i innych inwestycji na terenie sołectw i nie można przychodzić i mówić, że to wszystko jest do niczego. To jest prymitywna polityka prowadząca do zwalczania osoby wójta Romana Wojtysiaka. Tylko tyle - stwierdził włodarz Bralina.
Jak widać w Bralinie po dwóch latach od wyborów bez zmian i wygląda na to, że przez dwa kolejne które do wyborów zostały raczej nic się nie zmieni.

Autor: