12 listopada 2019, 23:23

Teraz

Fakty

A A A

KĘPNO: 21-letni Ukrainiec aresztowany! Grozi mu 12 lat więzienia!

21-latek z Ukrainy, uczestnik tragicznego wypadku, w którym zginęły dwie osoby został dzisiaj (6.11) aresztowany! Zdaniem prokuratury, to on był kierowcą osobowego Passata. Mężczyzna opuścił szpital i został zabrany do aresztu w Ostrowie Wlkp. gdzie spędzi najbliższe 3 miesiące. Ukrainiec nie przyznaje się do winy. Grozi mu 12 lat więzienia

Przypomnijmy, w niedzielnym wypadku na drodze z Rakowa do Łęki Opatowskiej zginęło dwóch młodych (31l i 39l) mieszkańców gm. Łęka Opatowska. 21-letni Ukrainiec został śmigłowcem LPR przetransportowany do kępińskiego szpitala. Wstępne jego zeznania wskazywały, że autem kierował 31l. Jednak od samego początku okoliczności zdarzenia budziły wątpliwości wśród śledczych, dlatego uczestnika wypadku cały czas w szpitalu pilnowali kępińscy funkcjonariusze. Wiadomo także, że Ukrainiec był nietrzeźwy (około 2 promili).

Sąd Rejonowy w Kępnie przychylił się do wniosku prokuratury i zastosował wobec młodego Ukraińca areszt. - Zebrane dowody, a w szczególności zeznania świadka, protokół oględzin wypadku drogowego, badania trzeźwości, zapis monitoringu na stacji paliw w Łęce Opatowskiej, opinia biegłego z zakresu stanu technicznego pojazdu a także protokół z oględzin zwłok, w wysokim stopniu uprawdopodobniają, że podejrzany dopuścił się zarzucanych mu czynów - argumentował decyzję sędzia Aleksander Dziwiński.

21-letni Ukrainiec przyznał się, że prowadził samochód w stanie nietrzeźwości i to kilka razy w nocy i nad ranem, jednak bezpośrednio przed całym zajściem zamienił się miejscami z 31-latkiem i w chwili zdarzenia siedział na tylnym siedzeniu pojazdu. Wyjaśnienia te są sprzeczne z zeznaniami świadka. Zapis monitoringu obrazuje, że to Ukrainiec kierował pojazdem zarówno, gdy mężczyźni przyjechali na stacje paliw, jak i również, gdy z niej odjeżdżali. - Podejrzany nie wskazał racjonalnych powodów, które tłumaczyłyby, dlaczego miałby zamienić się miejscami z innym uczestnikiem zdarzenia - tłumaczył sędzia.

- Biorąc pod uwagę wysoki stopień nietrzeźwości, spowodowanie śmierci dwóch osób, należy uznać, że podejrzanemu grozi surowa kara, a to stanowi szczególną przesłankę, do zastosowania środka zapobiegawczego w postaci aresztu - argumentował sędzia Dziwiński.

Sąd wziął pod uwagę także fakt, że podejrzany tylko czasowo przebywa na terytorium Polski i w każdej chwili może opuścić nasz kraj.

Autor: daniel.tarchala@radiosud.pl