18 stycznia 2021, 07:34

Teraz

-14°

Fakty

A A A

KĘPNO: Wrócił temat wycinki drzew. Radni chcą ekspertyz

Podczas sesji Rady Miasta i Gminy Kępno wrócił temat związany z wycinkami drzew w Kępnie. Budzi to ogromne kontrowersje wśród mieszkańców, chociaż władze miasta argumentują każdą wydaną decyzję.

Podczas sesji radny Wiesław Walas wystosował interpelację do burmistrza Kępna, w której prosi aby: „W przypadku podejrzenia o zagrożeniu bezpieczeństwa przez dorosłe lub "stare drzewa", przed podjęciem decyzji o wycince w/w drzew na terenach zarządzanych przez Gminę Kępno, o obligatoryjne wykonywanie ekspertyz dendrologicznych u specjalisty - diagnosty drzew. Ceny ekspertyz zaczynają się od 400 zł (ocena wizualna). Dopiero później można wcielić inne metody (pulling, tomograf, rezkystograf). Tak by mieć pewność użycia innej metody i nie wydawać pieniędzy bez konieczności. Duże dorosłe drzewo produkuje ogromne ilości tlenu, nawilża i oczyszcza powietrze, ułatwia retencjonowanie wody i obniża temperaturę w czasie upałów. Nie stać nas na to, by tracić takie drzewa. Utrata każdego dorosłego drzewa jest nie od odrobienia. Nasadzenia proponowane w ramach rekompensaty, nie spełniają swojej roli (chociażby z braku miejsca na nowe nasadzenia)” - czytamy w piśmie, pod którym podpisało się 12 radnych.

Jak zaznacza radny Walas - „Jeden duży buk produkuje tyle tlenu, ile ok. 1700 10-letnich jego sadzonek. To duże drzewa tak naprawdę są potrzebne w miastach, a nie ich małe sadzonki”.

- Wycinanie drzew nie sprawia nikomu przyjemności, ale bycie burmistrzem, to sztuka podejmowania także trudnych i mało popularnych decyzji, które w konsekwencji powodują np. zniwelowanie zagrożenia - mówił burmistrz Piotr Psikus. - Żyjemy w mieście w XXI wieku, a mam wrażenie, że niektórzy piszący o drzewach na forach internetowych zapominają, że człowiek jest najważniejszy. Oczywiście każdemu potrzebna jest przyroda i tlen, ale też bezpieczeństwo. Nie ma tygodnia, żeby do urzędu miasta nie wpłynął wniosek o wycięcie drzewa. Powodów jest wiele: inwestycja, rozbudowa zakładu, linia energetyczna, czy nawet pomniki na cmentarzu. Jest np. wniosek o wycięcie kasztana, bo drzewo niszczy pomnik. To nie są tylko zwykłe pisma, lecz idą za nimi także kancelarie prawne z groźbą odszkodowania, jeżeli takich rzeczy nie zrobimy - dodał Piotr Psikus.

Burmistrz Kępna podkreślał że ma nadzieję, że wnioskodawcy tej interpelacji będą konsekwentni. - Mam nadzieję że w tej kadencji samorządu nie będzie z waszej strony (radni) żadnych telefonów i wizyt typu: bo to mój znajomy, który rozbudowuje firmę, chce zmienić zakład, ja tam podpisałem, ale tutaj te drzewo przeszkadza (…) Niektórzy autorzy tej interpelacji zapomnieli, że jeszcze kilka miesięcy temu wnioskowali o dodatkowe parkingi przy swoich posesjach i zakładach pracy, a jest to związane z wycinką drzew - mówił podczas sesji włodarz Kępna.

Autor: daniel.tarchala@radiosud.pl