8 sierpnia 2020, 02:26

Teraz

21°

Fakty

A A A

MARSZAŁKI: Trwa oczekiwanie na wyniki badań

Już dziś po południu znane mają być wyniki badań pensjonariuszy i pracowników Domu Pomocy Społecznej w Marszałkach. W ubiegłym tygodniu zakażenie koronawirusem potwierdzono tam u sześciu osób, z których jedna niestety zmarła. Placówka została zamknięta, a jej kadra objęta kwarantanną. Problemy DPS-u rozpoczęły się 9 czerwca, kiedy jedna z jego mieszkanek w złym stanie zdrowia została przewieziona do ostrzeszowskiego, a następnie kępińskiego szpitala. Kobieta, u której zdiagnozowano ostrą niewydolność nerek, zmarła dwa dni później. Jak wykazało badanie, była zakażona koronawirusem. Kolejne dwie pensjonariuszki trafiły do szpitala jednoimiennego w Poznaniu 11 czerwca. U obu potwierdzono COVID-19. Podobnie jak u trzech z pięciu osób przetransportowanych do stolicy Wielkopolski 13 czerwca. W poniedziałek przed południem do Marszałek przyjechały cztery karetki wymazowe. W sumie badaniu zostało poddanych 91 pracowników (w tym 29 zamkniętych w placówce) oraz 128 mieszkańców DPS. Wyniki gotowe mają być dzisiaj. Starosta Lech Janicki jest przekonany, że dyrektorzy wszystkich domów pomocy społecznej, wspierani przez PCPR zrobili, co w ich mocy, by ochronić pensjonariuszy przed zagrożeniem ze strony koronawirusa.
-Dwa domy pomocy, w Kobylej Górze i Kochłowach, pracowały w systemie turnusowym - przypomina. - W Marszałkach były zaostrzone rygory dotyczące przestrzegania wszelkiego rodzaju zasad związanych z bezpieczeństwem sanitarnym. Niestety, w jakiś sposób zakażenie do domu się dostało. L. Janicki dementuje przy tym spekulacje jakoby doszło do tego za sprawą jednego z pracowników Starostwa. „U żadnego pracownika nie stwierdzono obecności COVID-19, nikt z załogi nie kontaktował się z osobami pracującymi w DPS w Marszałkach, ani z mieszkańcami domu. W Starostwie stosowane są wszelkie wymagane procedury bezpieczeństwa (m.in. stałe ozonowanie wszystkich dokumentów) i utrzymywany jest reżim sanitarny” - głosi oficjalny komunikat w tej sprawie.
Dyrektor Powiatowego Centrum Pomocy Rodzinie w Ostrzeszowie nie kryje, że sytuacja w Domu Pomocy Społecznej w Marszałkach jest obecnie trudna.
- Na tę chwilę nie ma osób gorączkujących lub z innymi objawami, ale każdy może być zakażony – przyznaje. - Sytuacja wydaje się w miarę stabilna. Wiadomo, że personel i mieszkańcy mają różne nastroje, co jest spowodowane tą wielką niewiadomą, ale mają zaoferowaną pomoc, również psychologów, zapewnioną przez PCPR i Urząd Wojewódzki.
W związku z zaistniałą sytuacją Wojewoda Wielkopolski przekazał do DPS w Marszałkach środki ochrony osobistej. Pensjonariusze mogą też liczyć na pomoc psychologiczną. Zabezpieczono ponadto 70 miejsc poza domem, gdzie, w razie takiej potrzeby, mogłaby odbywać się kwarantanna.
- Musimy sobie z tym dać radę. Ja bym nie szukał teraz winnych tej sytuacji ani nie rozważał, w jaki sposób wirus się dostał. Musi skoncentrować się na tym, aby podopiecznym jak najlepiej i jak najszybciej pomóc. Jest to dom dla osób starszych i chorych somatycznie, stąd też zagrożenie jest znaczne – nie kryje starosta.
Do tematu będziemy wracać.

Autor: lukasz.smiatacz@radiosud.pl