22 maja 2019, 17:33

Teraz

13°

Fakty

A A A

OSTRZESZÓW: Rada Powiatu w zawieszeniu

Jak już informowaliśmy, wojewoda wielkopolski wydał zarządzenie, na mocy którego 3 marca ponownie przeliczone zostaną głosy oddane w Mikstacie podczas zeszłorocznych wyborów do Rady Powiatu w Ostrzeszowie, a ponadto wygaszono mandaty ośmiorga radnych wyłonionych w okręgu numer 2. W efekcie Rada utraciła możliwość funkcjonowania przez kilka najbliższych tygodni. To oczywiście kolejna odsłona sprawy, która miała swój początek już następnego dnia po ubiegłorocznych wyborach samorządowych. Wówczas to jeden z kandydatów Komitetu „Lewica i Bezpartyjni” zgłosił swoje wątpliwości dotyczące liczby oddanych na niego głosów. W toku weryfikowania tego sygnału, okazało się, że komisja obwodowa w Mikstacie niewłaściwie zinterpretowała obowiązujące przepisy, kwalifikując głosy ważne jako nieważne. Sprawa trafiła do Sądu Okręgowego w Kaliszu, który potwierdził te podejrzenia. 10 stycznia, Sąd Okręgowy wydał postanowienie, nakazujące zarówno ponowne przeliczenie głosów, jak również wygaszenie mandatów ósemki radnych z okręgu nr 2: Marianny Powązki, Ignacego Śmiatacza, Ewy Kubiak, Radosława Gatkowskiego, Katarzyny Sójki, Walentego Okonia, Jerzego Muchy i Stefana Hebisza. W ostatnim czasie postanowienie uprawomocniło się, co pozwoliło wojewodzie wielkopolskiemu wydać wspomniane zarządzenie. Przewodniczący Powiatowej Komisji Wyborczej Ireneusz Jeziorny przyznaje, że doprowadziło to do przejściowego paraliżu Rady Powiatu.
- Teoretycznie, według mnie, mogłyby się odbywać nawet sesje, bo mamy przecież dziewięcioro radnych z okręgu nr 1, ale w praktyce jest to niemożliwe. Tak się bowiem składa, że całe prezydium Rady, przewodniczący i wiceprzewodniczący, zostali wybrani z okręgu nr 2 i utracili mandaty. Na ten moment nie mamy więc nawet możliwości zwołania sesji. Co więcej, nawet jeżeli, jakimś cudem, przewodniczący wcześniej by zwołał sesję, to nie miałby kto jej prowadzić. Myślę, że dla czystości sytuacji lepiej, żeby Rada działała w pełnym składzie.
Zdaniem I. Jeziornego, jest możliwe, że poznamy go już 4 marca. Później nowo wybrani radni, choć zapewne niemal wyłącznie ci sami, których wyłoniono 21 października, będą musieli złożyć ślubowanie.
- Będą musiały się odbyć wybory przewodniczącego, wiceprzewodniczących i niektórych komisji, tam, gdzie przewodniczącymi byli radni z okręgu nr 2 – dodaje przewodniczący Powiatowej Komisji Wyborczej – To są trzy komisje, w których będą musieli być wybrani nowi przewodniczący, a co za tym idzie ustalone składy osobowe. Wyjątkiem jest tylko komisja oświaty, w której są tylko przedstawiciele okręgu nr 1. W tej sytuacji mogłaby ona zostać w komplecie.
W sprawie tej wciąż nie brakuje znaków zapytania. Nie wiadomo np. w czyjej kompetencji jest zwołanie pierwszej po ponownym przeliczeniu głosów sesji Rady Powiatu. Jedni twierdzą, że powinien zrobić to komisarz wyborczy w Kaliszu, inni natomiast wskazują na wojewodę. Póki co jednak, wszyscy skupiają się na tym, aby tym razem obyło się bez błędów przy liczeniu głosów.

Autor: lukasz.smiatacz@radiosud.pl