18 września 2019, 13:44

Teraz

14°

Sport

A A A

KOLARSTWO MTB: Milena Drelak zdominowała Puchar Polski

W miniony weekend, tym razem Głuchołazy były areną zmagań zawodników UKS Sport Bralin. W sobotę odbyła się VI edycja Pucharu Polski, a w niedzielę coroczny Maraton Gold Hill.

W Wyścigu juniorek VI edycji PP, Mielna Drelak pod nieobecność ósmej zawodniczki Mistrzostw Świata Matyldy Szczecińskiej, startowała jako faworytka i jak na faworytkę przystało, Milena od początku narzuciła bardzo mocne tempo, czym wypracowała sobie nad pozostałymi juniorkami znaczną przewagę. W drugiej części wyścigu na drugim miejscu się Patrycja Zawierta z WKK Wieruszów, która na ostatnim okrążeniu rzuciła się w pogoń za bralińską juniorką. Pozwoliło to jedynie na osiągnięcie kontaktu wzrokowego zawodniczą UKS-u. Ostatecznie po Żukowie i Lublinie, Milena Drelak po raz trzeci w tym sezonie wygrywa Puchar Polski w kategorii Juniorek.
- Nie spodziewałam się, że jestem w stanie wygrać w tym sezonie klasyfikację generalną, ale udało się. Byłam trochę zdenerwowana, bo dużo osób na mnie liczyło. Czułam przez to presję, ale pojechałam od startu swoje, cały czas jechałam pierwsza, a to dawało mi dużo pewności siebie w trakcie wyścigu. Ostatecznie udało się dojechać na pierwszej pozycji, więc fajnie - powiedziała w rozmowie z nami Milena Drelak.
Wyścig młodzików na tej samej imprezie, uatrakcyjnił występ dwóch Czechów z klubu Jaroslava Kuhlavego, Mistrza Olimpijskiego z Londynu. W tym doborowym towarzystwie braliński młodzik Beniamin Dąbrowski, po dobrym starcie znalazł się na trzeciej pozycji. Niestety na trasie nie było tak dobrze i spłynął na siódme miejsce. Benek na ostatnim, trzecim okrążeniu przeprowadził szarżę, w wyniku której przesunął się na piątą lokatę, niestety na jej poprawę zabrakło dystansu. Natomiast wspomniani zawodnicy z Czeskiej Republiki, w konfrontacji z krajową czołówką naszych młodzików zajęli pierwsze i trzecie miejsce, co może skłaniać polskich trenerów i działaczy do zadumy.
W wyścigu kategorii Masters II, wystartował Dariusz Drelak, który tym samym wpisuje się do bardzo nielicznego grona startujących trenerów. Sam fakt startu na trudnej i technicznej trasie, budzi wzajemny szacunek trenera do zawodników i odwrotnie. Właśnie to było chyba najważniejszym celem startu trenera Drelaka, który przy okazji zajął w kategorii "hardcorowych 40latków", czwarte miejsce.
Na niedzielny maraton do ekipy dołączyła Maja Drelak, która małymi kroczkami powraca do wielkiego ścigania. Tym razem zdecydowała się na dystans Mega, czyli 46 km wspólnie ze swoją młodszą siostrą Mileną. To właśnie wraz z nią oraz z Sandrą Meja (szukającą klubu) od startu do mety wspólnie i zgodnie współpracując, "kasowały" samotne konkurentki. Ostatecznie Bralinianki wraz z koleżanką dotarły trój osobowym, zgranym, kolektywie na metę. Milena wygrała zarówno w kategorii Open jak i w swojej kategorii. Maja wygrywa w swojej kategorii a w Open była trzecia.
Beniamin Dąbrowski w łączonej kategorii młodzików i juniorów młodszych w wyścigu na dystansie Mini tj. 24 km zameldował się na mecie piątym miejscu w Open i trzecim w swojej kategorii. Mały niesmak może pozostawiać fakt, iż jakieś 150 metrów przed metą spadł i zaklinował mu się łańcuch, a podczas usuwania defektu stracił drugie miejsce, na rzecz czołowego młodzika kraju Leszka Jaśkiewicza, nowego nabytku WKK Warszawa.
Na trasie maratonu nie mogło zabraknąć Dariusza Drelaka, który postawił sobie wysoko poprzeczkę, bo "na wysokości" 70 km na dystansie Giga. W warunkach 30-stopniowego upału, pokonując trudności górskiego maratonu, Darek Drelak po niespełna 4-godzinach jazdy, na metę przybył na siódmym miejscu w całym wyścigu, a w swojej kategorii wiekowej był drugi.

Autor: arek.skiba@radiosud.pl